Kasia poszła do łazienki a my planowaliśmy co będziemy jutro robić . Gadaliśmy i gadaliśmy w końcu Tom popatrzył zdziwiony na zegarek :
-Ej . Kasi nie ma już pół godziny . Martyna idź sprawdź czy nic jej się nie stało - powiedział trochę zdenerwowany
-Uspokój się stary , to dziewczyna w łazience trochę jej schodzi - powiedział Max i poklepał chłopaka po plecach
-Dobra , sprawdzę co z nią - powiedział wstając
Wyszłam z garderoby i poszłam do łazienki . Szłam i znowu to poczułam . To charakterystyczne uczucie ."Coś się stało " pomyślałam i wbiegłam do łazienki . Na podłodze leżała torebka Kasi i jej błyszczyk .Obok tych rzeczy była ... plama krwi .Na lustrach było napisane czerwoną szminką:
" Więc jej nie zobaczycie . No chyba że na pogrzebie "
Krzyknęłam przerażona , zebrałam rzeczy przyjaciółki z podłogi i pobiegłam zapłakana do chłopaków.
Otworzyłam drzwi z buta :
-Kasi nie ma ! W łazience na ziemi jest krew ! Boże porwali ją ! Ktoś napisał na lustrze że jej już nie zobaczę ! - krzyczałam klęcząc i kurczowo ściskając rzeczy przyjaciółki
-Co ?! - krzyknęli wszyscy zgromadzeni . Oczy Toma zaszły łzami . Nathan podszedł do mnie , podniósł z podłogi i mocno przytulił.
-Dobra trzeba myśleć trzeźwo ! Na korytarzu są kamery ! - krzyknął Jay i wszyscy pobiegli do ochrony . Niestety ochroniarz powiedział , że kamery nie obejmują bezpośrednio korytarza w którym jest łazienka . Spytał o której Kasia wyszła do łazienki . Na wszystkie pytania odpowiadali Max , Jay i Siva . Ja i Tom nie byliśmy w stanie myśleć a Nathan cały czas mnie mocno przytulał. Ochroniarz puścił nagranie . Na początku widać było pusty korytarz , potem pojawiła się postać. To była Kasia , szła i machała swoimi złotymi włosami . Jak to zobaczyłam ścisnęło mi gardło . Spojrzałam na Toma , wpatrywał się w swoją dziewczynę bez mrugnięcia okiem a po jego policzkach spływały łzy . W końcu Kasia, stanęła na chwile , poprawiła sobie stanik nieświadoma tego, że ktoś może ją widzieć . Potem skręciła w lewo i zniknęła z ekranu . Wszyscy spuścili wzrok :
-Przykro mi , to wszystko . Powinniście wezwać policję -powiedział ochroniarz i sam po nią zadzwonił .
Policja przyjechała i rozpoczęła się standardowa procedura :
Kiedy ostatni raz ją widzieliście ? Czy mamy podejrzenia co do porywacza ? Widział ją ktoś ?
I takie tam inne bez sensowe pytania . W końcu jeden z policjantów powiedział , że jej zdjęcie roześle do wszystkich radiowozów i telewizji , jeśli jakieś mamy . Tom wyjął z portfela jedno ze zdjęć zrobionych podczas zwiedzania Londynu . Spojrzał na nie smutno i podał je policjantowi . Policja na wszelki wypadek przeszukała cały budynek , niestety nie znaleźli nigdzie Kasi . Jay rzucił pomysł , że skoro ktoś uderzył Kasie to musiał ją nieść więc powinno to być widać na kamerach . Pomysł był dobry , koleś prowadzący to wszystko sam tak powiedział , tylko w łazience są tylne drzwi które prowadzą prosto na parking a tam nie ma kamer bo ... są zepsute . Sierżant Rizzoli powiedział , że nic tu po nas i jak tylko się czegoś dowie to od razu do nas zadzwoni . Podziękowaliśmy mu i w ciszy pojechaliśmy do domu . Wszyscy rozeszli się do pokoi . Tylko Tom został w salonie i zaległ na kanapie . Stwierdził , że i tak nie uśnie bez Kasi więc mu się nie opłaca nawet kłaść do łóżka . Ja poszłam z Nathanem do pokoju chociaż wiedziałam , że tak jak Tom nie zmrużę oka . Nath już dawno spał mimo swoich zapewnień , że dotrzyma mi towarzystwa . Ja cały czas myślałam jak pomóc mojej przyjaciółce . Byłam prawie pewna jednego .... mianowicie tego , że Kasie porwała jedna z fanek chłopaków ...
~ W tym samym czasie u Kasi ~
Obudziłam się z okropnym bólem z tyłu głowy . Chciałam dotknąć tego miejsca ale na rękach miałam ... kajdanki tak samo jak na nogach a usta miałam obwiązane taśmą . Przerażona rozejrzałam się po pokoju ... nie , raczej po norze w której byłam . To była chyba jakaś komórka albo piwnica . Ściany były z betonu , ja leżałam na starym materacu a obok stała miska z wodą " Jak dla psa " pomyślałam i spojrzałam w górę . " Dach " był zrobiony z desek , które były ułożone z odstępami , widziałam przez nie blask księżyca . To mnie zdziwiło ale zastanawiał mnie jeszcze jeden fakt . Dlaczego słyszę sapanie ? Wstałam wspierając się jakoś na moich kiepsko sprawnych rękach . Wstałam i głowę miałam niewiele niżej od "sufitu . Nagle nad moją głową pojawił się pies , który zaczął szczekać i drapać deski . Usiadłam przerażona bo wiedziałam , że robi tak ponieważ ktoś idzie :
-Dobry piesek ... no moja bestia od pilnowania więźnia - usłyszałam jak ktoś wypowiada te słowa i pies znikł . To był głos .... dziewczyny .
Po chwili "sufit" uniósł się w górę . Zmrużyłam oczy i zobaczyłam czarną postać , która zeskoczyła do piwnicy w której byłam . Dziewczyna nachyliła się nade mną i widząc moje łzy uśmiechnęła się :
-Nie bój się , nic ci nie zrobię , narazie . Poczekam , aż wszyscy będą wiedzieć , że dziewczyna Toma Parkera z The Wanted została porwana ! Pięknie brzmi prawda ? I dopiero potem cie zabiję . Odkleję ci taśmę , żebyś coś zjadła - uśmiechnęła się wrednie i zrobiła jak mówiła .
Od razu zaczęłam krzyczeć i płkać przerażona na co ona zaśmiała się :
-Jesteśmy poza miastem , nikt cie nie usłyszy . Szkoda , że nie masz niczego żeby zadzwonić po pomoc prawda ? - śmiała się , rzuciła mi jakieś kanapki na materac i poszła sobie .
"Zamknęła dach" i przyprowadziła z powrotem psa . Siadłam i popatrzyłam bezradnie na kanapki " Mogą być zatrute ale co mi szkodzi i tak już nie żyje " pomyślałam i zaczęłam jeść . Jedzenie było okey . Jedząc myślałam co powiedziała moja porywaczka . W pewnej chwili wyplułam kanapki i zaczęłam grzebać w staniku , ze łzami szczęścia w oczach wyciągnęłam telefon . Skąd go miałam ? Otóż mam dwa telefony jeden ma tą funkcje , że można dzwonić za granicą a drugi nie . Jeden miałam w torebce a drugi wsadziłam do stanika bo już nie było w niej miejsca . Od razu go włączyłam , bateria była prawie pełna ! Zasięg , zasięg , proszę niech będzie ... tak dwie kreski !!! Wybrałam pierwszy numer jaki był , czyli numer Toma . Odebrał po 2 sygnałach :
-Kasia to ty ? Boże gdzie ty jesteś ?! - krzyczał do słuchawki
-Tom nie wiem gdzie jestem . Siedzę w jakieś piwnicy czy coś , ona powiedziała ze jestem poza miastem . Ona powiedziała , że mnie zabije...Tom przyjedź po mnie - szeptałam zapłakana do telefonu żeby ONA mnie nie usłyszała
-Dobrze , Kasia ja zadzwonię na policje i cie znajdą ! Kocham cie trzymaj się tam nie pozwolę ci umrzeć !- powiedział i się rozłączył . Wyłączyłam głos w telefonie , schowałam go do stanika i położyłam się na materacu .....
~ Wracamy do Martyny ~
Tom wbiegł zapłakany do naszego pokoju a w ręce ściskał telefon :
-To ona ! Zadzwoniła do mnie Kasia ! - krzyczał a łzy płynęły mu po policzkach strumieniami .
Ale dłuuugi ;d No ale musiał być taki żeby zakończyć w odpowiednim momencie ;p Pomysł powstał przez te , że czytam książki o morderstwach wszelkiego rodzaju xdd Kocham was laski <3333
Ten rozdział pisałam 2 dni specjalnie dla Chochopandy ;* mam nadzieje że się nie porzydasz tęczą xd ;***
Kasia :)
piątek, 27 kwietnia 2012
środa, 25 kwietnia 2012
Rozdział 44 ; >
Tom zaczął :
-Kasia posłuchaj ...... - ale nie dane mu było skończyć
-To znaczy , że mnie okłamałeś ?! - przerwała mu wściekła Kasia , ja i Nath siedzieliśmy cicho
-Tak ale to dlatego , że ... tak bardzo chciałem cie zobaczyć a Scooter powiedział , że mamy nie nawiązywać żadnych romansów . Jak mu o was z Nathan powiedzieliśmy to się wściekł i darł się że jak dalej pójdzie to zerwie z nami współprace . Więc w panice powiedzieliśmy , że to było tak na raz ... nie sądziliśmy że tak wyjdzie. Najpierw to , że u nas mieszkacie potem Scooter nam składa niezapowiedzianą wizytę ... - Tom gadał jak potłuczony jednym słowem , na szczęście Kasia podeszła i go pocałowała przerywając jego monolog . Nathan uśmiechnął się na ich widok , potem spojrzał na mnie :
-Już wszystko rozumiesz ? - spytał i uśmiechnął się przepraszająco
-Taaaa prawie wszystko .... - powiedziałam i zaśmiałam się . Nath pocałował mnie jeszcze w usta i całą 4 poszliśmy się szykować . Ja ubrałam się w krótkie czarne spodenki , malinową bokserkę , czarną marynarę z rękawami 3/4 i malinowe buty na koturnie. Nath ubrał się w dresy , koszulkę supermana, conversy i full capa. Zabraliśmy jeszcze telefony i gotowi zeszliśmy na dół . Wszyscy już tam byli i łazili wszędzie szukając jakiś drobiazgów takich jak telefon czy zegarek ewentualnie buty . Kasia miała na sobie fioletową bombkę w różno kolorowe kwiatki , czarne szpilki i do tego małą torebkę . Reszta chłopaków tak jak Nathan mieli dresy i jakieś koszulki . Popatrzyłyśmy zdziwione na nich wszystkich :
-Dlaczego w się ubraliście ... jakby to ująć ... tak jak po domu ? - spytałam
-My mamy ubrania sceniczne w garderobie więc po co mamy się stroić skoro i tak się będziemy musieli przebrać ? A tak jest nam wygodnie , zresztą fanką i tak się podobamy - powiedział Jay i uśmiechnął się dumnie .
-Aha wszystko jasne . - odpowiedziałyśmy równo z Kasią .
W tym momencie do przedpokoju weszli Max , Tom i Siva . Jak zobaczyli mnie i Kasie otworzyli buzie i patrzyli na nas jak na jakieś bóstwo .
-Wow ... ale fajnie wyglądacie - powiedział Max za co został zgromiony wzrokiem Natha i Toma
-Ty się zajmij Micheele - powiedział Tom - Ślicznie wyglądasz - dodał , podszedł do swojej dziewczyny i dał jej całusa .
-Dobra idziemy ? - spytał Siva i wszyscy kiwnęli głowami . Wyszliśmy i zapakowaliśmy się do samochodów . W jednym Siva , ja , Nathan i prowadzący Max a w drugim Kasia , Tom i kierowca Jay. Po 20 minutach jazdy dojechaliśmy do hali koncertowej . Mimo , że koncert zaczyna się dopiero za 3 godziny pod halą już stały tłumy fanek. Podjechaliśmy od tyłu , zaparkowaliśmy auta i weszliśmy do środka . Szliśmy korytarzem i weszliśmy do garderoby chłopaków . W środku było kilka dziewczyn tak po 20 (oczywiście fryzjerki i takie tam inne) i Scooter . Uśmiechnął się do nas :
-Cześć wam - przywitał się
-Cześć - odpowiedzieliśmy wszyscy równo . Chłopacy od razu rozsiedli się gdzie tylko można było. Ja siedziałam Nathanowi na kolanach a Kasia Tomowi . Dziewczyny popatrzyły na nas dziwnie :
-Nie przedstawicie nas ? - spytały
-A tak . To Kasia a to Martyna są z Polski . Jesteśmy razem .
Dziewczyny przedstawiły się. W końcu chłopcy poszli na scenę . My dostałyśmy wejściówki VIP i siedziałyśmy za kulisami . Potem chłopcy przebrali się , dostali od nas buziaki na szczęście i zaczął się koncert. Było świetnie . Co prawda występ oglądałyśmy zza kulis bo Tom i Nath bali się puścić nas na widownie . Po koncercie siedzieliśmy w garderobie , żeby nasi gwiazdorzy mogli trochę odpocząć . W pewnym momencie :
-Gdzie jest łazienka ? - spytała Kasia
-Tym korytarzem prosto i na końcu w lewo - wytłumaczył jej Tom
-Okey dzięki . Martyna idziesz ze mną ? - zwróciła się do mnie
-Nie chce mi się . Trafisz przecież , jak coś to dzwoń , przecież masz dwie komórki przy sobie - odpowiedziałam ze śmiechem a ona tylko wystawiła mi język . Gdybym wiedziała co się stanie poszłabym z nią , albo w ogóle nie pozwoliłabym jej iść do tej cholernej łazienki .....
~ Opowiada Kasia ~
Zgodnie ze wskazówkami Toma szłam prosto i na końcu korytarza skręciłam w lewo . Weszłam do łazienki , załatwiłam swoje sprawy i stanęłam przed lusterkiem . Zaczęłam grzebać w torebce żeby znaleźć błyszczyk . Kiedy już znalazłam upadł mi na podłogę. Zrobiłam facepalma . Schyliłam się i gdy go podnosiłam zobaczyłam w lustrze że ktoś za mną stoi i trzyma coś w ręce , nie zdążyłam się odwrócić bo dostałam tym czymś w tył głowy . Padłam na podłogę i usłyszałam tylko jak jakaś dziewczyna mówi :
-To cie oduczy łaszenia się do Toma !
Potem straciłam przytomność...
-Kasia posłuchaj ...... - ale nie dane mu było skończyć
-To znaczy , że mnie okłamałeś ?! - przerwała mu wściekła Kasia , ja i Nath siedzieliśmy cicho
-Tak ale to dlatego , że ... tak bardzo chciałem cie zobaczyć a Scooter powiedział , że mamy nie nawiązywać żadnych romansów . Jak mu o was z Nathan powiedzieliśmy to się wściekł i darł się że jak dalej pójdzie to zerwie z nami współprace . Więc w panice powiedzieliśmy , że to było tak na raz ... nie sądziliśmy że tak wyjdzie. Najpierw to , że u nas mieszkacie potem Scooter nam składa niezapowiedzianą wizytę ... - Tom gadał jak potłuczony jednym słowem , na szczęście Kasia podeszła i go pocałowała przerywając jego monolog . Nathan uśmiechnął się na ich widok , potem spojrzał na mnie :
-Już wszystko rozumiesz ? - spytał i uśmiechnął się przepraszająco
-Taaaa prawie wszystko .... - powiedziałam i zaśmiałam się . Nath pocałował mnie jeszcze w usta i całą 4 poszliśmy się szykować . Ja ubrałam się w krótkie czarne spodenki , malinową bokserkę , czarną marynarę z rękawami 3/4 i malinowe buty na koturnie. Nath ubrał się w dresy , koszulkę supermana, conversy i full capa. Zabraliśmy jeszcze telefony i gotowi zeszliśmy na dół . Wszyscy już tam byli i łazili wszędzie szukając jakiś drobiazgów takich jak telefon czy zegarek ewentualnie buty . Kasia miała na sobie fioletową bombkę w różno kolorowe kwiatki , czarne szpilki i do tego małą torebkę . Reszta chłopaków tak jak Nathan mieli dresy i jakieś koszulki . Popatrzyłyśmy zdziwione na nich wszystkich :
-Dlaczego w się ubraliście ... jakby to ująć ... tak jak po domu ? - spytałam
-My mamy ubrania sceniczne w garderobie więc po co mamy się stroić skoro i tak się będziemy musieli przebrać ? A tak jest nam wygodnie , zresztą fanką i tak się podobamy - powiedział Jay i uśmiechnął się dumnie .
-Aha wszystko jasne . - odpowiedziałyśmy równo z Kasią .
W tym momencie do przedpokoju weszli Max , Tom i Siva . Jak zobaczyli mnie i Kasie otworzyli buzie i patrzyli na nas jak na jakieś bóstwo .
-Wow ... ale fajnie wyglądacie - powiedział Max za co został zgromiony wzrokiem Natha i Toma
-Ty się zajmij Micheele - powiedział Tom - Ślicznie wyglądasz - dodał , podszedł do swojej dziewczyny i dał jej całusa .
-Dobra idziemy ? - spytał Siva i wszyscy kiwnęli głowami . Wyszliśmy i zapakowaliśmy się do samochodów . W jednym Siva , ja , Nathan i prowadzący Max a w drugim Kasia , Tom i kierowca Jay. Po 20 minutach jazdy dojechaliśmy do hali koncertowej . Mimo , że koncert zaczyna się dopiero za 3 godziny pod halą już stały tłumy fanek. Podjechaliśmy od tyłu , zaparkowaliśmy auta i weszliśmy do środka . Szliśmy korytarzem i weszliśmy do garderoby chłopaków . W środku było kilka dziewczyn tak po 20 (oczywiście fryzjerki i takie tam inne) i Scooter . Uśmiechnął się do nas :
-Cześć wam - przywitał się
-Cześć - odpowiedzieliśmy wszyscy równo . Chłopacy od razu rozsiedli się gdzie tylko można było. Ja siedziałam Nathanowi na kolanach a Kasia Tomowi . Dziewczyny popatrzyły na nas dziwnie :
-Nie przedstawicie nas ? - spytały
-A tak . To Kasia a to Martyna są z Polski . Jesteśmy razem .
Dziewczyny przedstawiły się. W końcu chłopcy poszli na scenę . My dostałyśmy wejściówki VIP i siedziałyśmy za kulisami . Potem chłopcy przebrali się , dostali od nas buziaki na szczęście i zaczął się koncert. Było świetnie . Co prawda występ oglądałyśmy zza kulis bo Tom i Nath bali się puścić nas na widownie . Po koncercie siedzieliśmy w garderobie , żeby nasi gwiazdorzy mogli trochę odpocząć . W pewnym momencie :
-Gdzie jest łazienka ? - spytała Kasia
-Tym korytarzem prosto i na końcu w lewo - wytłumaczył jej Tom
-Okey dzięki . Martyna idziesz ze mną ? - zwróciła się do mnie
-Nie chce mi się . Trafisz przecież , jak coś to dzwoń , przecież masz dwie komórki przy sobie - odpowiedziałam ze śmiechem a ona tylko wystawiła mi język . Gdybym wiedziała co się stanie poszłabym z nią , albo w ogóle nie pozwoliłabym jej iść do tej cholernej łazienki .....
~ Opowiada Kasia ~
Zgodnie ze wskazówkami Toma szłam prosto i na końcu korytarza skręciłam w lewo . Weszłam do łazienki , załatwiłam swoje sprawy i stanęłam przed lusterkiem . Zaczęłam grzebać w torebce żeby znaleźć błyszczyk . Kiedy już znalazłam upadł mi na podłogę. Zrobiłam facepalma . Schyliłam się i gdy go podnosiłam zobaczyłam w lustrze że ktoś za mną stoi i trzyma coś w ręce , nie zdążyłam się odwrócić bo dostałam tym czymś w tył głowy . Padłam na podłogę i usłyszałam tylko jak jakaś dziewczyna mówi :
-To cie oduczy łaszenia się do Toma !
Potem straciłam przytomność...
Jest rozdział ;p przepraszam że tylko tyle ale chciałam odpowiednio skończyć ^^Następny chyba jutro ale nic nie obiecuje;****Kocham was dziewczyny i te wasze komentarze xd Nie miałam kompletnie weny ale jak zobaczyłam Chasing The Sun tak mi się japa ucieszyła , że wyszedł rozdział xdd
Dziś dedyka dla:
~Sierr ;p ( za jej ciepłe słowa ;* )
~Niegrzecznego Aniołka ( za jej zabijające komentarze xd )
~Chocopandy - (znowu za jej komentarz i przesłanie swojej weny xdd )
~i oczywiście Martynki bo zatwierdziła mój pomysł ;****
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Rozdział 43 ; >
Rano obudził mnie sms , a dokładnie wibracje które towarzyszą przyjściu wiadomości . Otworzyłam leniwie oczy , spojrzałam na Nathana , spał na plecach twarzą do mnie i trzymał rękę na moim brzuchu.Potem spojrzałam na zegar 8 : 30 " Cholera kto się do mnie dobija ? A no tak Kasia ..." pomyślałam i wyciągnęłam telefon spod poduszki . Tak jak myślałam to była ona a sms brzmiał :
' Wstawaj leniu musisz zrobić test ciążowy ! Tym razem zrobimy go poprawnie xd Czekam w łazience na dole tylko zejdź tak , żebyś nikogo nie obudziła a w szczególności Nathana i Toma ! Pośpiesz się Thomas pewnie się będzie zaraz budził tak jak Nath i musimy leżeć wtedy w łóżkach . '
Zapomniałam na śmierć o tym teście . Odłożyłam telefon na szafkę , powoli zdjęłam rękę Nathana z brzucha i bezszelestnie wstałam potem zeszłam na dół . Po korytarzu i po schodach chodziłam na palcach ale i tak nie obeszło się bez skrzypienia podłogi . Podeszłam do drzwi od łazienki , światło się świeciło. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam przyjaciółkę siedzącą na zamkniętym sedesie czytającą instrukcję testu . Uśmiechnęła się do mnie :
-Gotowa ? - spytała i podała mi test
-Tak .... - powiedziałam i niepewnie wzięłam test . Kasia wyszła , ja zrobiłam co trzeba i zawołałam ją z powrotem . Znowu czekałyśmy w napięciu 10 minut . W końcu dziewczyna odezwała się :
-Ja mam go zobaczyć prawda ? -spytała patrząc na mnie z ciepłym uśmiechem dodającym otuchy
-Tak . Jak są dwie kreski to będziesz chrzestną , jeśli jedna będziesz się musiała wstrzymać - powiedziałam zdenerwowana . Kasia wzięła test spojrzała na niego , jej twarz po raz pierwszy nie wyrażała żadnych emocji . " Kurwa jestem w ciąży" pomyślałam przerażona i oparłam się o zlew . Kasia popatrzyła na mnie i zaśmiała się :
- No i czego panikujesz ? Nie będziesz jeszcze mamusią - kiedy to usłyszałam też zaczęłam się śmiać tyle że ze szczęścia . Schowałyśmy testy z powrotem do pudełka żeby potem wszystko wyrzucić , oczywiście poza domem . Przytuliłyśmy się jeszcze i każda poszła do swojego chłopaka . Otworzyłam cicho drzwi , na szczęście Nath nadal spał . Zamknęłam drzwi i wślizgnęłam się do łóżka . Wtuliłam się w chłopaka i po chwili znowu usnęłam . Po jakieś godzinie obudził mnie .... krzyk ale nie byle jaki . To był krzyk jakiegoś faceta , który krzyczał przez megafon (?) :
- Wstawać lenie jedne ! Zbiórka na dole ! Jazda !- gość powtarzał to cały czas pewnie będzie krzyczał aż wszyscy zejdą . Nathan zerwał się przestraszony z łóżka tak że z niego spadł . Zaśmiałam się ale on nie popatrzył na mnie spanikowanym wzrokiem , zakładał w panice spodnie i skarpetki mówiąc :
-Chodź szybko musimy zejść bo jak się bardziej wkurzy to mamy przesrane jak Pinokio w krainie termitów !
Zbiegliśmy szybko na dół do salonu , wszyscy już tam byli . Ziewający Max , Siva i Jay ubrani w spodnie od dresów , Tom ubrany jedynie w bokserki stojący za Kasią ubraną w jego koszulkę obydwoje byli czerwoni. Podeszliśmy niepewnie do zgromadzonych i stanęliśmy obok nich . Przed nami stał facet ubrany na luzie : jeansy , koszulka z etykietką z butelki Jacka Danielsa i Nike'i . Znałam go skądś , po chwili dotarło do mnie że to ... Scooter Braun , ich manager . Stał patrząc na nas i kiwając głową . Przysunął do ust megafon :
-Co to ma być do cholery ? - spytał pokazując głową na mnie i Natha oraz Kasie i Toma . Chłopcy nic nie odpowiedzieli stali ze spuszczonymi głowami . My nie wiedziałyśmy o co chodzi , wiec też nic nie mówiłyśmy :
- Czy to są te dziewczyny o których myślę ? - spytał znów przez megafon tupiąc nerwowo nogą
-Tak to one - odpowiedział w końcu cicho Tom
-Powiedzieliście , że to jednorazowa przygoda i że mam się nie przejmować bo są z Polski więc co one tu robią ? - spytał z uniesioną brwią . " Co ? Przecież Nathan mówił że to Scooter stwierdził że im się odwidzimy , nie mówił nic o tym że to była jednorazowa przygoda " pomyślałam i spojrzałam najpierw na Kasie , która stała z otwartą buzią a potem na Natha , przygryzał wargę . Popatrzył na mnie i widząc moją wkurzoną minę powiedział szeptem " Potem ci wyjaśnię , na razie się nic nie odzywaj " skinęłam głową . Gość czekał na odpowiedź . Odezwał się Nathan :
-Posłuchaj to nie była jednorazowa przygoda . Dziewczyny przyleciały do taty jednej z nich ale on musiał wyjechać służbowo na tydzień no i ..... będą u nas przez ten tydzień - powiedział a Scooter popatrzył na nas i gestem ręki pokazał żebyśmy do niego podeszły ale my stanęłyśmy jak wryte dopiero kiedy popchnęli nas nasi chłopcy podeszłyśmy do niego. Widziałam , że Kasia obciąga bluzkę Toma , ja na szczęście miałam pidżamę . Zlustrował nas od góry do dołu , uśmiechnął się do nas a potem spojrzał (również z uśmiechem) na chłopców :
-Czyli to prawda , że Polki są ładne . Przynajmniej macie gust - powiedział i podał rękę Kasi
-Jestem Scooter Braun . Miło mi cie poznać - przedstawił się
-Wiem kim pan jest . Ja jestem Kasia Grabalska mi też pana miło poznać - przedstawiła się nieśmiało a gość się zaśmiał
-Jaki pan? Scooter - powiedział i zwrócił się do mnie - A ty ? - spytał i podał mi rękę
-Jestem Martyna Pilecka - przedstawiłam się i uścisnęłam mu dłoń . Siedliśmy wszyscy na kanapie i fotelach . Scooter stał i drapał się po głowie :
-Ej o co chodzi ? - spytał Max widząc zmieszanie managera
-No bo .... - zaczął niepewnie - .... przyszedłem wam powiedzieć , że znalazłem wam dziewczyny do ustawek - kiedy to powiedział wszyscy równo krzyknęli :
- Że co ? !
Scooter uśmiechnął się widząc że obydwie patrzymy na chłopaków ze łzami w oczach :
-Ale w tym przypadku ... muszę się zgodzić na wasze związki z Kasią i Martyną - powiedział a wszyscy odetchnęli z ulgą . Facet podszedł do drzwi i krzyknął na odchodne :
- Za godzinę widzę was na Sound Checku ! Weźcie dziewczyny !
- Dobrze ! - odkrzyknęli mu chłopacy . Każdy popatrzył na mnie i Kasie a raczej nasze otępiałe twarze :
-Witamy w naszym świecie - powiedział Jay i razem z Sivą i Maxem poszli na górę . Tom przytulił Kasie ale ona wyrwała się z uścisku i stanęła przed nami :
-Czy ktoś mi kurwa wyjaśni co to miało być ? ! - krzyknęła pokazując na drzwi .
Tom i Nathan popatrzyli po sobie w końcu Tom zaczął .....
Najpierw dedykacja : dziś dla..... Chocopandy i mojej szony Martynki ;****
Bo rozwalił mnie jej komentarz pod poprzednim rozdziałem xdd
Ale dłuuugi wyszedł xd to dlatego że nie byłam w szkole i miałam duuużo czasu i weny ;d
Nazwiska są zmienione ;p Rozdział pisany przy "Zaufaniu" Meza ;] Mam już 13 500 tysięcy wyświetleń ! No normalnie aż mi się łezka w oku kręci ! Kocham was laski i dziękuje ! <3333
Kasia :)
' Wstawaj leniu musisz zrobić test ciążowy ! Tym razem zrobimy go poprawnie xd Czekam w łazience na dole tylko zejdź tak , żebyś nikogo nie obudziła a w szczególności Nathana i Toma ! Pośpiesz się Thomas pewnie się będzie zaraz budził tak jak Nath i musimy leżeć wtedy w łóżkach . '
Zapomniałam na śmierć o tym teście . Odłożyłam telefon na szafkę , powoli zdjęłam rękę Nathana z brzucha i bezszelestnie wstałam potem zeszłam na dół . Po korytarzu i po schodach chodziłam na palcach ale i tak nie obeszło się bez skrzypienia podłogi . Podeszłam do drzwi od łazienki , światło się świeciło. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam przyjaciółkę siedzącą na zamkniętym sedesie czytającą instrukcję testu . Uśmiechnęła się do mnie :
-Gotowa ? - spytała i podała mi test
-Tak .... - powiedziałam i niepewnie wzięłam test . Kasia wyszła , ja zrobiłam co trzeba i zawołałam ją z powrotem . Znowu czekałyśmy w napięciu 10 minut . W końcu dziewczyna odezwała się :
-Ja mam go zobaczyć prawda ? -spytała patrząc na mnie z ciepłym uśmiechem dodającym otuchy
-Tak . Jak są dwie kreski to będziesz chrzestną , jeśli jedna będziesz się musiała wstrzymać - powiedziałam zdenerwowana . Kasia wzięła test spojrzała na niego , jej twarz po raz pierwszy nie wyrażała żadnych emocji . " Kurwa jestem w ciąży" pomyślałam przerażona i oparłam się o zlew . Kasia popatrzyła na mnie i zaśmiała się :
- No i czego panikujesz ? Nie będziesz jeszcze mamusią - kiedy to usłyszałam też zaczęłam się śmiać tyle że ze szczęścia . Schowałyśmy testy z powrotem do pudełka żeby potem wszystko wyrzucić , oczywiście poza domem . Przytuliłyśmy się jeszcze i każda poszła do swojego chłopaka . Otworzyłam cicho drzwi , na szczęście Nath nadal spał . Zamknęłam drzwi i wślizgnęłam się do łóżka . Wtuliłam się w chłopaka i po chwili znowu usnęłam . Po jakieś godzinie obudził mnie .... krzyk ale nie byle jaki . To był krzyk jakiegoś faceta , który krzyczał przez megafon (?) :
- Wstawać lenie jedne ! Zbiórka na dole ! Jazda !- gość powtarzał to cały czas pewnie będzie krzyczał aż wszyscy zejdą . Nathan zerwał się przestraszony z łóżka tak że z niego spadł . Zaśmiałam się ale on nie popatrzył na mnie spanikowanym wzrokiem , zakładał w panice spodnie i skarpetki mówiąc :
-Chodź szybko musimy zejść bo jak się bardziej wkurzy to mamy przesrane jak Pinokio w krainie termitów !
Zbiegliśmy szybko na dół do salonu , wszyscy już tam byli . Ziewający Max , Siva i Jay ubrani w spodnie od dresów , Tom ubrany jedynie w bokserki stojący za Kasią ubraną w jego koszulkę obydwoje byli czerwoni. Podeszliśmy niepewnie do zgromadzonych i stanęliśmy obok nich . Przed nami stał facet ubrany na luzie : jeansy , koszulka z etykietką z butelki Jacka Danielsa i Nike'i . Znałam go skądś , po chwili dotarło do mnie że to ... Scooter Braun , ich manager . Stał patrząc na nas i kiwając głową . Przysunął do ust megafon :
-Co to ma być do cholery ? - spytał pokazując głową na mnie i Natha oraz Kasie i Toma . Chłopcy nic nie odpowiedzieli stali ze spuszczonymi głowami . My nie wiedziałyśmy o co chodzi , wiec też nic nie mówiłyśmy :
- Czy to są te dziewczyny o których myślę ? - spytał znów przez megafon tupiąc nerwowo nogą
-Tak to one - odpowiedział w końcu cicho Tom
-Powiedzieliście , że to jednorazowa przygoda i że mam się nie przejmować bo są z Polski więc co one tu robią ? - spytał z uniesioną brwią . " Co ? Przecież Nathan mówił że to Scooter stwierdził że im się odwidzimy , nie mówił nic o tym że to była jednorazowa przygoda " pomyślałam i spojrzałam najpierw na Kasie , która stała z otwartą buzią a potem na Natha , przygryzał wargę . Popatrzył na mnie i widząc moją wkurzoną minę powiedział szeptem " Potem ci wyjaśnię , na razie się nic nie odzywaj " skinęłam głową . Gość czekał na odpowiedź . Odezwał się Nathan :
-Posłuchaj to nie była jednorazowa przygoda . Dziewczyny przyleciały do taty jednej z nich ale on musiał wyjechać służbowo na tydzień no i ..... będą u nas przez ten tydzień - powiedział a Scooter popatrzył na nas i gestem ręki pokazał żebyśmy do niego podeszły ale my stanęłyśmy jak wryte dopiero kiedy popchnęli nas nasi chłopcy podeszłyśmy do niego. Widziałam , że Kasia obciąga bluzkę Toma , ja na szczęście miałam pidżamę . Zlustrował nas od góry do dołu , uśmiechnął się do nas a potem spojrzał (również z uśmiechem) na chłopców :
-Czyli to prawda , że Polki są ładne . Przynajmniej macie gust - powiedział i podał rękę Kasi
-Jestem Scooter Braun . Miło mi cie poznać - przedstawił się
-Wiem kim pan jest . Ja jestem Kasia Grabalska mi też pana miło poznać - przedstawiła się nieśmiało a gość się zaśmiał
-Jaki pan? Scooter - powiedział i zwrócił się do mnie - A ty ? - spytał i podał mi rękę
-Jestem Martyna Pilecka - przedstawiłam się i uścisnęłam mu dłoń . Siedliśmy wszyscy na kanapie i fotelach . Scooter stał i drapał się po głowie :
-Ej o co chodzi ? - spytał Max widząc zmieszanie managera
-No bo .... - zaczął niepewnie - .... przyszedłem wam powiedzieć , że znalazłem wam dziewczyny do ustawek - kiedy to powiedział wszyscy równo krzyknęli :
- Że co ? !
Scooter uśmiechnął się widząc że obydwie patrzymy na chłopaków ze łzami w oczach :
-Ale w tym przypadku ... muszę się zgodzić na wasze związki z Kasią i Martyną - powiedział a wszyscy odetchnęli z ulgą . Facet podszedł do drzwi i krzyknął na odchodne :
- Za godzinę widzę was na Sound Checku ! Weźcie dziewczyny !
- Dobrze ! - odkrzyknęli mu chłopacy . Każdy popatrzył na mnie i Kasie a raczej nasze otępiałe twarze :
-Witamy w naszym świecie - powiedział Jay i razem z Sivą i Maxem poszli na górę . Tom przytulił Kasie ale ona wyrwała się z uścisku i stanęła przed nami :
-Czy ktoś mi kurwa wyjaśni co to miało być ? ! - krzyknęła pokazując na drzwi .
Tom i Nathan popatrzyli po sobie w końcu Tom zaczął .....
Najpierw dedykacja : dziś dla..... Chocopandy i mojej szony Martynki ;****
Bo rozwalił mnie jej komentarz pod poprzednim rozdziałem xdd
Ale dłuuugi wyszedł xd to dlatego że nie byłam w szkole i miałam duuużo czasu i weny ;d
Nazwiska są zmienione ;p Rozdział pisany przy "Zaufaniu" Meza ;] Mam już 13 500 tysięcy wyświetleń ! No normalnie aż mi się łezka w oku kręci ! Kocham was laski i dziękuje ! <3333
Kasia :)
niedziela, 22 kwietnia 2012
Rozdział 42 ; >
Stanęłam jak wryta. " Że co do cholery ? ! Jakim kurwa związku ?! " pomyślałam i popatrzyłam wkurwiona na Nathana , nie nie było mi smutno byłam wkurwiona . Chłopak też był wkurzony ale gdy zobaczył mnie na jego twarzy pojawił się ból :
- Trish my nie jesteśmy w żadnym związku . Przecież ja z tobą nie jestem od 3 miesięcy . Teraz sobie o mnie przypomniałaś ?! Myślałem że wolisz tych narkomanów z motocyklami ! - wykrzyczał i wszyscy momentalnie ucichli . Trish popatrzyła na wszystkich z uniesioną brwią :
-Czy my będziemy rozmawiać przy chłopakach i tych...-popatrzyła na mnie i Kasie krytycznie -.... i tych dziewczynkach ? - kiedy to powiedziała Nathan i Tom krzyknęli równo :
-To nie są dziewczynki !
Dziewczyna popatrzyła po nich i spytała zdezorientowana :
-To kto to jest ?
-Nasze dziewczyny - znów odparli równo a dziewczyna popatrzyła na wszystkich :
-Niech oni wyjdą - powiedziała i faktycznie wszyscy wyszli oprócz Natha , blondyny i ... mnie . Ja nie miałam zamiaru nigdzie się ruszać.
-A ona ? Chce pogadać w cztery oczy a nie sześć - powiedziała to pokazując na mnie palcem .
-Ona nigdzie nie idzie , chce że by widziała na własne oczy i słyszała na własne uszy ze cie nie chce i między nami nic nie ma . Jedyne co do ciebie czuje to wstręt - powiedział do niej z obrzydzeniem. Trish trochę zbiło to z tropu ale też ją wkurzyło i to mocno :
-Wolisz ją ode mnie ?! Naprawdę ?! - spytała krzycząc i znowu pokazując na mnie palcem .Miałam ochotę jej go odgryźć ale stwierdziłam , że nie będę się wtrącać , niech Nath sam to załatwi ja będę tylko słuchać . Nathan popatrzył na nią , potem na mnie i uśmiechnął się do mnie :
-Wolę ją 100 razy bardziej niż ciebie . Wiem , że ona mnie naprawdę kocha i nie zdradza mnie z pierwszym lepszym , który się nawinie - powiedział to z wyrzutem , zrozumiałam że ona go zraniła i to ona była tą niedokończoną sprawą . Dziewczyna trochę posmutniała i również z wyrzutem powiedziała :
-Robiłam to dlatego , że Cie nigdy nie widziałam i tęskniłam za tobą i ... byciem z kimś . - powiedziała i popatrzyła ze łzami w oczach na Nathana ale on spuścił wzrok :
-Dobrze wiedziałaś jak to będzie wyglądać . Mogłaś mi powiedzieć od razu a nie okłamywać mnie miesiąc . Mówiłaś że tęsknisz i mnie kochasz , a ja głupi ciągle myślałem że jest tak jak mówisz . Myliłem się . A teraz wyjdź z mojego domu , nie chce cie tu więcej widzieć - powiedział z bólem i złością . Trish skinęła głową i wyszła bez słowa . Nathan ze zbolałą miną spojrzał na mnie i powiedział tylko :
-Przepraszam , że cie za to wszystko powinienem to wyjaśnić już dawno temu - chciałam podejść żeby go przytulić ale on złapał mnie za nadgarstki i powiedział cicho :
-Chce być chwile sam . Musze to przetrawić . Ty zostań i zjedz pizze , podzielcie się moją porcją ja nie mam już ochoty na jedzenie - i wyszedł. Słyszałam jak wchodzi po schodach . Potem usłyszałam dzwonek do drzwi i że Max odbiera pizze . Po chwili Kasia weszła do kuchni i jak tylko zobaczyła że jestem bliska płaczu od razu mnie przytuliła . Stałyśmy tak parę chwil ale reszta bandy wparowała do kuchni z pizzą . Jak nas zobaczyli rzucili pizze na stół i zrobiliśmy grupowy uścisk. Po uścisku wszyscy powiedzieli że mam się nie przejmować bo Nathan stracił dla mnie głowę i ta cała akcja jest tego potwierdzeniem . Zjedliśmy pizze i rozeszliśmy się do pokoi . Stwierdziliśmy że za dużo wrażeń jak na jeden dzień i każdy poszedł odpocząć . Otworzyłam powoli drzwi sama nie wiem dlaczego , choć przeczuwałam co zobaczę w pokoju . Weszłam do środka i zamknęłam za sobą drzwi tak jak podejrzewałam Nathan leżał na łóżku i słodko spał . Uśmiechnęłam się tylko , wzięłam pidżamę i poszłam pod prysznic . Po prysznicu weszłam z powrotem do pokoju . Nath nie spał tylko próbował pół przytomny przebrać się do spania . Podeszłam do niego zdjęłam mu koszulkę i spodnie , chciałam mu założyć inną bluzkę ale on machnął ręką i położyliśmy się do łóżka . Wtuliłam się w niego a on szepnął mi :
-Kocham cie Martynka , nie wiem co ja bym bez ciebie teraz robił gdybym cie wtedy na koncercie nie poznał... - i usnął . Uśmiechnęłam się. " Ja też nie wiem co bym teraz robiła gdybym wtedy na koncercie nie szukała z Kasią łazienki , nie spotkałabym tego ochroniarza i nie wpadłabym na Toma uciekając przed nim . Wole nie myśleć co bym robiła " pomyślałam i usnęłam wtulona w Nathana.
Zgodnie z waszymi rozkazami jest rozdział ;) Następny we wtorek ;d kocham was <33
Kasia :)
- Trish my nie jesteśmy w żadnym związku . Przecież ja z tobą nie jestem od 3 miesięcy . Teraz sobie o mnie przypomniałaś ?! Myślałem że wolisz tych narkomanów z motocyklami ! - wykrzyczał i wszyscy momentalnie ucichli . Trish popatrzyła na wszystkich z uniesioną brwią :
-Czy my będziemy rozmawiać przy chłopakach i tych...-popatrzyła na mnie i Kasie krytycznie -.... i tych dziewczynkach ? - kiedy to powiedziała Nathan i Tom krzyknęli równo :
-To nie są dziewczynki !
Dziewczyna popatrzyła po nich i spytała zdezorientowana :
-To kto to jest ?
-Nasze dziewczyny - znów odparli równo a dziewczyna popatrzyła na wszystkich :
-Niech oni wyjdą - powiedziała i faktycznie wszyscy wyszli oprócz Natha , blondyny i ... mnie . Ja nie miałam zamiaru nigdzie się ruszać.
-A ona ? Chce pogadać w cztery oczy a nie sześć - powiedziała to pokazując na mnie palcem .
-Ona nigdzie nie idzie , chce że by widziała na własne oczy i słyszała na własne uszy ze cie nie chce i między nami nic nie ma . Jedyne co do ciebie czuje to wstręt - powiedział do niej z obrzydzeniem. Trish trochę zbiło to z tropu ale też ją wkurzyło i to mocno :
-Wolisz ją ode mnie ?! Naprawdę ?! - spytała krzycząc i znowu pokazując na mnie palcem .Miałam ochotę jej go odgryźć ale stwierdziłam , że nie będę się wtrącać , niech Nath sam to załatwi ja będę tylko słuchać . Nathan popatrzył na nią , potem na mnie i uśmiechnął się do mnie :
-Wolę ją 100 razy bardziej niż ciebie . Wiem , że ona mnie naprawdę kocha i nie zdradza mnie z pierwszym lepszym , który się nawinie - powiedział to z wyrzutem , zrozumiałam że ona go zraniła i to ona była tą niedokończoną sprawą . Dziewczyna trochę posmutniała i również z wyrzutem powiedziała :
-Robiłam to dlatego , że Cie nigdy nie widziałam i tęskniłam za tobą i ... byciem z kimś . - powiedziała i popatrzyła ze łzami w oczach na Nathana ale on spuścił wzrok :
-Dobrze wiedziałaś jak to będzie wyglądać . Mogłaś mi powiedzieć od razu a nie okłamywać mnie miesiąc . Mówiłaś że tęsknisz i mnie kochasz , a ja głupi ciągle myślałem że jest tak jak mówisz . Myliłem się . A teraz wyjdź z mojego domu , nie chce cie tu więcej widzieć - powiedział z bólem i złością . Trish skinęła głową i wyszła bez słowa . Nathan ze zbolałą miną spojrzał na mnie i powiedział tylko :
-Przepraszam , że cie za to wszystko powinienem to wyjaśnić już dawno temu - chciałam podejść żeby go przytulić ale on złapał mnie za nadgarstki i powiedział cicho :
-Chce być chwile sam . Musze to przetrawić . Ty zostań i zjedz pizze , podzielcie się moją porcją ja nie mam już ochoty na jedzenie - i wyszedł. Słyszałam jak wchodzi po schodach . Potem usłyszałam dzwonek do drzwi i że Max odbiera pizze . Po chwili Kasia weszła do kuchni i jak tylko zobaczyła że jestem bliska płaczu od razu mnie przytuliła . Stałyśmy tak parę chwil ale reszta bandy wparowała do kuchni z pizzą . Jak nas zobaczyli rzucili pizze na stół i zrobiliśmy grupowy uścisk. Po uścisku wszyscy powiedzieli że mam się nie przejmować bo Nathan stracił dla mnie głowę i ta cała akcja jest tego potwierdzeniem . Zjedliśmy pizze i rozeszliśmy się do pokoi . Stwierdziliśmy że za dużo wrażeń jak na jeden dzień i każdy poszedł odpocząć . Otworzyłam powoli drzwi sama nie wiem dlaczego , choć przeczuwałam co zobaczę w pokoju . Weszłam do środka i zamknęłam za sobą drzwi tak jak podejrzewałam Nathan leżał na łóżku i słodko spał . Uśmiechnęłam się tylko , wzięłam pidżamę i poszłam pod prysznic . Po prysznicu weszłam z powrotem do pokoju . Nath nie spał tylko próbował pół przytomny przebrać się do spania . Podeszłam do niego zdjęłam mu koszulkę i spodnie , chciałam mu założyć inną bluzkę ale on machnął ręką i położyliśmy się do łóżka . Wtuliłam się w niego a on szepnął mi :
-Kocham cie Martynka , nie wiem co ja bym bez ciebie teraz robił gdybym cie wtedy na koncercie nie poznał... - i usnął . Uśmiechnęłam się. " Ja też nie wiem co bym teraz robiła gdybym wtedy na koncercie nie szukała z Kasią łazienki , nie spotkałabym tego ochroniarza i nie wpadłabym na Toma uciekając przed nim . Wole nie myśleć co bym robiła " pomyślałam i usnęłam wtulona w Nathana.
Zgodnie z waszymi rozkazami jest rozdział ;) Następny we wtorek ;d kocham was <33
Kasia :)
piątek, 20 kwietnia 2012
Rozdział 41 ; >
Podczas gdy Kasia zwijała się ze śmiechu ja patrzyłam na nią i jej test oczyma otworzonymi do maksimum jeszcze chwila a bałam się , że mi oczy wypadną .
-Ale jak ?! Co to jest w ogóle ?! - krzyknęłam a przyjaciółka wciągnęła mnie do łazienki i zamknęła za sobą drzwi na klucz . Poczekałam chwile aż się uspokoi i w końcu mi powie z czego była ta jej beka.
Kasia wyprostowała się , odetchnęła i powiedziała po polsku :
- My to mamy kurwa talent ! Czytanie ze zrozumieniem się kłania a przecież ja miałam 5 z polskiego... - tu walczyła ze sobą żeby nie wybuchnąć brechtem- To się robi z samego rana , jak wstaniesz bo inaczej zawsze wyjdzie pozytywny - kiedy to powiedziała zaczęłyśmy się obydwie zwijać ze śmiechu . " Tylko my tak umiemy " pomyślałam , kiedy schodziłyśmy już po schodach chichrając się jeszcze pod nosem . Kiedy weszłyśmy do salonu zobaczyłyśmy jak Jay leży przerażony pod dywanem , Siva siedzi obok i obejmuje swoje nogi bujając się w tył i przód, Max siedzi na fotelu opatulony kocykiem oraz Tom i Nathan śpią i obejmują się na kanapie . Wszystko wzięte do kupy wyglądało strasznie bekowo , oczywiście jak to zobaczyłyśmy znowu wybuchłyśmy niepohamowanym śmiechem bo sprawiło , że niewidzący nas Max , Jay i Siva wydarli się jak dziewczyny i uciekli przerażeni do kuchni natomiast Tom i Nathan zerwali się z kanapy i kiedy zobaczyli , że trzymają się za ręce , od razu się puścili i speszeni zaczęli patrzeć w różne strony. Tego było za wiele , Kasia leżała na podłodze i płakała ze śmiechu a ja podpierałam się o szafkę i nie mogłam wyrobić. W końcu Tom zastopował film i zawołał uciekinierów z powrotem do salonu . Całą 5 stanęli naprzeciwko nas mocno wkurzeni.
My stanęłyśmy na baczność i próbowałyśmy się nie śmiać , co było trudne bo ja jak próbuje się nie śmiać zawsze tak dziwnie ruszam ustami a jak Kasia to widzi to zawsze ma z tego beke , dlatego nawet na siebie nie patrzyłyśmy żeby nie wybuchnąć :
-Nie róbcie tak więcej !- krzyknął Jay , który jeszcze troszkę dygotał
-Ale przecież .... -zaczęłam ale Tom mi przerwał
-Poszyłyście w połowie filmu na górę nie wiadomo po co , chichracie się , straszycie nas ... - mówił to wymachując rękami ale przerwała mu Kasia dając mu subtelnego buziaka w usta
-To co ja mówiłem ? - spytał już uśmiechnięty
-Tom ogar - upomniał go Nathan , popatrzył na mnie podejrzanie - To wy idźcie zamówić pizze na kolacje a ja sobie pogadam z Martyną - powiedział i popatrzył na mnie wzrokiem mówiącym : "No to sobie pogadamy " popatrzyłam bezradnie na przyjaciółkę wzrokiem "Pomocy ! " Kasia szybko zareagowała :
-Ale Nathan , potem będzie na nas , że złą wybraliśmy pizze a nie ma nic innego do jedzenia - powiedziała i Tom popatrzył na nią zdziwiony jej zachowaniem . Reszta TW poszła do kuchni szukać ulotek została w salonie nasza 4 :
-Kasia , choć .To ich sprawa najwyżej będą głodni - powiedział Tom , złapał Kasie za rękę i pociągnął ją do kuchni. Za nim drzwi się na nimi zamknęły usłyszałam jak dziewczyna krzyczy po polsku :
-Nie mów mu jeszcze ! Bo nie wiadomo czy jesteś czy nie !
-Wiem ! - odkrzyknęłam również po polsku . Nathan popatrzył na mnie :
-Co tym razem powiedziała ? - spytał powoli zbliżając się do mnie
-Żebym ci nie mówiła co szykuje dla Toma - wypaliłam co pierwsze na myśl przyszło . Chłopak popatrzył na mnie zdziwiony. Podbiegł do mnie niespodziewanie , zarzucił mnie sobie na plecy i zaniósł do swojego pokoju. Zamknął za nami drzwi na klucz a mnie rzucił na łóżko i od razu się na mnie położył żebym nie uciekła . Spojrzał na mnie chytrze i powiedział :
-To teraz powiedz mi co robiłaś z Kasią na górze i dlaczego nie chciałaś mnie wpuścić do łazienki.
-Po co miałam cie wpuszczać ? Babskie sprawy już ci mówiłam. Okresu dostałam. Szczęśliwy ? - spytałam sarkastycznie , oczywiście wszystko co powiedziałam to kłamstwo i źle się czułam z tym że go okłamuje ale nie miałam wyjścia . Nathan się trochę speszył . O to chodziło , przestanie mnie pytać i po sprawie. Zapadła niezręczna cisza , postanowiłam ją przerwać :
-Skoro już wszystko jasne to może zejdziemy na dół do reszty ? -spytałam i posłałam mu uśmiech
-Jasne - już się podnosił ale wrócił do poprzedniej pozycji i spytał niepewnie :
-A powiesz mi co Kasia szykuje dla Toma ? - uśmiechał się tak że wymiękałam ale musiałam być twarda
-Nie mogę . Ale i tak się dowiesz prędzej czy później - powiedziałam podnosząc się . Zrobił zawiedzioną minę którą poprawiłam dając mu całusa w usta . Zeszliśmy na dół. W kuchni siedzieli wszyscy , oprócz Kasi , pijąc soki ze szklanek . Popatrzyliśmy na nich :
-A wy co tak cicho i spokojnie ? - spytałam siadając z Nathem przy stole , on też wziął szklankę
-Bo Kasia powiedziała że nie zamówi pizzy jak się nie uspokoimy - powiedział smutno Siva i w tym momencie weszła "pogromczyni niepokornych" z dziwną miną :
-Nathan ... masz gościa - powiedziała patrząc na niego świdrującym wzrokiem . Do kuchni weszła wysoka , szczupła a raczej sucha jak badyl blondyna z dość sporymi cyckami ale za to z śliczną buzią , serio była ładna . Kiedy chłopaki ją zobaczyli ,wszyscy wypluli soki które akurat pili i zaczęli kasłać .Dziewczyna jakoś nie zdziwiła się ich rekcją. Po chwili kasłania Nathan odezwał się w końcu :
- Co ty tu do cholery robisz ? -powiedział ostro ale i ze ... strachem (?)
-Jak to co ? - spojrzała na niego z politowaniem - Przyszłam z tobą pogadać o naszym związku .
No i jest ;) to z tym testem to wymyśliłam nie wiem czy serio tak jest xd Następny w niedziele prawdopodobnie ;p trzymajcie kciuki bo jutro jadę z moim zespołem na konkurs ! ;d
Kocham was i dziękuję za 13 000 WYŚWIETLEŃ ! wow jesteście zajebiste <333
Kasia :)
-Ale jak ?! Co to jest w ogóle ?! - krzyknęłam a przyjaciółka wciągnęła mnie do łazienki i zamknęła za sobą drzwi na klucz . Poczekałam chwile aż się uspokoi i w końcu mi powie z czego była ta jej beka.
Kasia wyprostowała się , odetchnęła i powiedziała po polsku :
- My to mamy kurwa talent ! Czytanie ze zrozumieniem się kłania a przecież ja miałam 5 z polskiego... - tu walczyła ze sobą żeby nie wybuchnąć brechtem- To się robi z samego rana , jak wstaniesz bo inaczej zawsze wyjdzie pozytywny - kiedy to powiedziała zaczęłyśmy się obydwie zwijać ze śmiechu . " Tylko my tak umiemy " pomyślałam , kiedy schodziłyśmy już po schodach chichrając się jeszcze pod nosem . Kiedy weszłyśmy do salonu zobaczyłyśmy jak Jay leży przerażony pod dywanem , Siva siedzi obok i obejmuje swoje nogi bujając się w tył i przód, Max siedzi na fotelu opatulony kocykiem oraz Tom i Nathan śpią i obejmują się na kanapie . Wszystko wzięte do kupy wyglądało strasznie bekowo , oczywiście jak to zobaczyłyśmy znowu wybuchłyśmy niepohamowanym śmiechem bo sprawiło , że niewidzący nas Max , Jay i Siva wydarli się jak dziewczyny i uciekli przerażeni do kuchni natomiast Tom i Nathan zerwali się z kanapy i kiedy zobaczyli , że trzymają się za ręce , od razu się puścili i speszeni zaczęli patrzeć w różne strony. Tego było za wiele , Kasia leżała na podłodze i płakała ze śmiechu a ja podpierałam się o szafkę i nie mogłam wyrobić. W końcu Tom zastopował film i zawołał uciekinierów z powrotem do salonu . Całą 5 stanęli naprzeciwko nas mocno wkurzeni.
My stanęłyśmy na baczność i próbowałyśmy się nie śmiać , co było trudne bo ja jak próbuje się nie śmiać zawsze tak dziwnie ruszam ustami a jak Kasia to widzi to zawsze ma z tego beke , dlatego nawet na siebie nie patrzyłyśmy żeby nie wybuchnąć :
-Nie róbcie tak więcej !- krzyknął Jay , który jeszcze troszkę dygotał
-Ale przecież .... -zaczęłam ale Tom mi przerwał
-Poszyłyście w połowie filmu na górę nie wiadomo po co , chichracie się , straszycie nas ... - mówił to wymachując rękami ale przerwała mu Kasia dając mu subtelnego buziaka w usta
-To co ja mówiłem ? - spytał już uśmiechnięty
-Tom ogar - upomniał go Nathan , popatrzył na mnie podejrzanie - To wy idźcie zamówić pizze na kolacje a ja sobie pogadam z Martyną - powiedział i popatrzył na mnie wzrokiem mówiącym : "No to sobie pogadamy " popatrzyłam bezradnie na przyjaciółkę wzrokiem "Pomocy ! " Kasia szybko zareagowała :
-Ale Nathan , potem będzie na nas , że złą wybraliśmy pizze a nie ma nic innego do jedzenia - powiedziała i Tom popatrzył na nią zdziwiony jej zachowaniem . Reszta TW poszła do kuchni szukać ulotek została w salonie nasza 4 :
-Kasia , choć .To ich sprawa najwyżej będą głodni - powiedział Tom , złapał Kasie za rękę i pociągnął ją do kuchni. Za nim drzwi się na nimi zamknęły usłyszałam jak dziewczyna krzyczy po polsku :
-Nie mów mu jeszcze ! Bo nie wiadomo czy jesteś czy nie !
-Wiem ! - odkrzyknęłam również po polsku . Nathan popatrzył na mnie :
-Co tym razem powiedziała ? - spytał powoli zbliżając się do mnie
-Żebym ci nie mówiła co szykuje dla Toma - wypaliłam co pierwsze na myśl przyszło . Chłopak popatrzył na mnie zdziwiony. Podbiegł do mnie niespodziewanie , zarzucił mnie sobie na plecy i zaniósł do swojego pokoju. Zamknął za nami drzwi na klucz a mnie rzucił na łóżko i od razu się na mnie położył żebym nie uciekła . Spojrzał na mnie chytrze i powiedział :
-To teraz powiedz mi co robiłaś z Kasią na górze i dlaczego nie chciałaś mnie wpuścić do łazienki.
-Po co miałam cie wpuszczać ? Babskie sprawy już ci mówiłam. Okresu dostałam. Szczęśliwy ? - spytałam sarkastycznie , oczywiście wszystko co powiedziałam to kłamstwo i źle się czułam z tym że go okłamuje ale nie miałam wyjścia . Nathan się trochę speszył . O to chodziło , przestanie mnie pytać i po sprawie. Zapadła niezręczna cisza , postanowiłam ją przerwać :
-Skoro już wszystko jasne to może zejdziemy na dół do reszty ? -spytałam i posłałam mu uśmiech
-Jasne - już się podnosił ale wrócił do poprzedniej pozycji i spytał niepewnie :
-A powiesz mi co Kasia szykuje dla Toma ? - uśmiechał się tak że wymiękałam ale musiałam być twarda
-Nie mogę . Ale i tak się dowiesz prędzej czy później - powiedziałam podnosząc się . Zrobił zawiedzioną minę którą poprawiłam dając mu całusa w usta . Zeszliśmy na dół. W kuchni siedzieli wszyscy , oprócz Kasi , pijąc soki ze szklanek . Popatrzyliśmy na nich :
-A wy co tak cicho i spokojnie ? - spytałam siadając z Nathem przy stole , on też wziął szklankę
-Bo Kasia powiedziała że nie zamówi pizzy jak się nie uspokoimy - powiedział smutno Siva i w tym momencie weszła "pogromczyni niepokornych" z dziwną miną :
-Nathan ... masz gościa - powiedziała patrząc na niego świdrującym wzrokiem . Do kuchni weszła wysoka , szczupła a raczej sucha jak badyl blondyna z dość sporymi cyckami ale za to z śliczną buzią , serio była ładna . Kiedy chłopaki ją zobaczyli ,wszyscy wypluli soki które akurat pili i zaczęli kasłać .Dziewczyna jakoś nie zdziwiła się ich rekcją. Po chwili kasłania Nathan odezwał się w końcu :
- Co ty tu do cholery robisz ? -powiedział ostro ale i ze ... strachem (?)
-Jak to co ? - spojrzała na niego z politowaniem - Przyszłam z tobą pogadać o naszym związku .
No i jest ;) to z tym testem to wymyśliłam nie wiem czy serio tak jest xd Następny w niedziele prawdopodobnie ;p trzymajcie kciuki bo jutro jadę z moim zespołem na konkurs ! ;d
Kocham was i dziękuję za 13 000 WYŚWIETLEŃ ! wow jesteście zajebiste <333
Kasia :)
wtorek, 17 kwietnia 2012
Rozdział 40 !! ; >
Jechaliśmy w ciszy . Nathan i ja siedzieliśmy z przodu , prowadził i nabrał już normalnych kolorów na twarzy . Ja siedziałam cicho i cały czas myślałam co się stanie . Zawsze tak jest . Jeśli mam takie poczucie to na bank się coś stanie . Ostatnim razem jak miałam to uczucie moja mam złamała rękę gdy się potknęła na chodniku , więc mogę powiedzieć , że ten zmysł mnie nie zawodzi . "Może Nathan mnie zdradzi ? " pomyślałam z przerażeniem i spojrzałam na niego . Kiedy zobaczył , że mu się przyglądam, również na mnie popatrzył , uśmiechnął się i "puścił mi oczko". Uśmiechnęłam się " Nie to nie możliwe " odganiałam od siebie złe rozmyślania , które co chwila przerywała kłótnia Toma i Kasi :
-Dobra to ja biorę całą szafę , tobie wystarczy komoda i ta mała szafka co stoi pod oknem- Kasia już myślała gdzie upchnie swoje rzeczy u Toma w pokoju , chłopak popatrzył na nią z uniesionymi brwiami:
-Co?! Chyba sobie żartujesz. Gdzie ja będę trzymał np marynarki ?! Na krześle?!-Tom spytał z ironią , lekko się wkurzył
-Ty wiesz co ? Świetny pomysł ! No i skoro sam na niego wpadłeś ... - powiedziała i popatrzyła na Toma ze słodkim uśmieszkiem . Chłopak patrzył na nią udawanym wkurzonym wzrokiem ale nie wytrzymał długo i po chwili walki na wzrok uśmiechnął się i powiedział :
-No niech ci będzie ale marynarki będą w szafie mam tylko 3 , nie będą przeszkadzać . Pasuje ?
Kasia uśmiechnęła się i pocałowała go w usta :
-Jasne , że pasuje.
Dojechaliśmy do domu i od razu poszłyśmy się rozpakować. Chłopaki nadal się kłócili co obejrzeć.
"Matko jak tam można ? " pomyślałam wkładając do szafy ostatnią bluzkę. Zeszłam na dół do salonu , wszyscy już tam byli i zajęli miejsca przed telewizorem. Tom i Kasia objęci na kanapie obok Nathan trzymający dla mnie miejsce , Max i Siva na fotelach i Jay leżący na dywanie . Postanowiliśmy obejrzeć " Paranormal Activiti " . Wszyscy oglądali w skupieniu i jedli popcorn , ja jakoś nie miałam ochoty było trochę niedobrze . W niektórych momentach Kasia wtulała się przerażona w Toma na co chłopak tylko się uśmiechał. Nathan patrzył na mnie licząc na to samo ale ja jakoś oglądałam ten film bez większego zainteresowania . Było mi strasznie niedobrze , chciało mi się wymiotować. Kiedy jeszcze patrzyłam jak przejęty filmem Siva pakuje do ust całe garści popcornu nie wytrzymałam . Wybiegłam z salonu i wparowałam do łazienki . Zwymiotowałam kilka razy , przemyłam wodą buzie i usiadłam na podłodze . Po chwili usłyszałam pukanie :
-Martyna ? Wszystko ok ? -spytał troskliwie Nath
-Tak , tylko trochę mi było niedobrze - odpowiedziałam zamykając oczy żeby się uspokoić. Usłyszałam że chłopak naciska klamkę ale ja zamknęłam za sobą drzwi
-Martyna otwórz mi drzwi - poprosił Nathan
-Nie po co ? Babskie sprawy . Zawołaj mi tu Kasie ona i tak nie ogląda filmu - poprosiłam go , chwilę się sprzeciwiał ale w końcu zawołał dziewczynę a sam poszedł oglądać film . Kasia weszła do łazienki i zamknęła drzwi . Popatrzyła na mnie przestraszona :
-Co ci jest ? Wyglądasz jak gówno w słońcu - powiedziała przejęta
-Aż tak dobrze ? -zadrwiłam- Nie wiem jest niedobrze i .... jest coś jeszcze- przerwałam na co Kasia uklękła przede mną- okres mi się spóźnia już kilka dni ... - kiedy to powiedziałam dziewczyna wstała jak oparzona
-Że co ?! O kurwa...- zacisnęła dłoń w pieść i przygryzła ją
-Chyba nie myślisz , że ? - spytała patrząc na mnie czujnie
-Nie wykluczam tego - odpowiedziałam chowając twarz w dłoniach
-No to się zaraz przekonamy - powiedziała i wyszła . Po chwili przyszła a w ręce miała jakieś pudełko widząc moją zdziwioną minę powiedziała :
-To test ciążowy - i uprzedzając moje następne pytanie dodała - Mama mi dała , "tak na wszelki wypadek"
Wzięłam go i przeczytałam instrukcje. Kasia wyszła , ja zrobiłam co trzeba , i znowu weszła. Czekałyśmy w napięciu 10 minut tak jak było napisane w instrukcji. Po paru chwilach Kasia spojrzała na mnie:
-Minęło 10 minut zobacz co wyszło - powiedziała i wskazała na test. Podeszłam do niego niepewnie. Wzięłam go tak , żeby nie widzieć co wyszło , trzymałam go tak chwile w końcu odwróciłam się twarzą do przyjaciółki :
-Nie mogę ty zobacz i mi powiedz - powiedziałam i podałam jej test . Kasia wzięła go , popatrzyła na niego i spytała :
-Co znaczą dwie kreski ?
Zamarłam siadłam na sedesie i popatrzyłam na przyjaciółkę :
-Jestem w ciąży - powiedziałam drżącym głosem i zaczęłam łkać . Kasia jakoś się tym nie przejęła. Wzięła nowy test wyprosiła mnie z łazienki , po 10 minutach otworzyła drzwi :
-Ja też jestem w ciąży - powiedziała i zaczęła się niemiłosiernie śmiać.
No i jest , jeden z tych dramatycznych których trochę będzie ;)
Chciałam podziękować za komy pod ostatnim rozdziałem :***
Mam złą wiadomość : następny rozdział dopiero w niedziele bo jutro uczę się na chemie , w czwartek na angielski ( to jest nie pewne , wtedy dodam rozdział) w piątek mam tańce a w sobote jade na konkurs ; / Bardzo przepraszam ale opłaca się czekać :D Kocham was <3
Kasia :)
-Dobra to ja biorę całą szafę , tobie wystarczy komoda i ta mała szafka co stoi pod oknem- Kasia już myślała gdzie upchnie swoje rzeczy u Toma w pokoju , chłopak popatrzył na nią z uniesionymi brwiami:
-Co?! Chyba sobie żartujesz. Gdzie ja będę trzymał np marynarki ?! Na krześle?!-Tom spytał z ironią , lekko się wkurzył
-Ty wiesz co ? Świetny pomysł ! No i skoro sam na niego wpadłeś ... - powiedziała i popatrzyła na Toma ze słodkim uśmieszkiem . Chłopak patrzył na nią udawanym wkurzonym wzrokiem ale nie wytrzymał długo i po chwili walki na wzrok uśmiechnął się i powiedział :
-No niech ci będzie ale marynarki będą w szafie mam tylko 3 , nie będą przeszkadzać . Pasuje ?
Kasia uśmiechnęła się i pocałowała go w usta :
-Jasne , że pasuje.
Dojechaliśmy do domu i od razu poszłyśmy się rozpakować. Chłopaki nadal się kłócili co obejrzeć.
"Matko jak tam można ? " pomyślałam wkładając do szafy ostatnią bluzkę. Zeszłam na dół do salonu , wszyscy już tam byli i zajęli miejsca przed telewizorem. Tom i Kasia objęci na kanapie obok Nathan trzymający dla mnie miejsce , Max i Siva na fotelach i Jay leżący na dywanie . Postanowiliśmy obejrzeć " Paranormal Activiti " . Wszyscy oglądali w skupieniu i jedli popcorn , ja jakoś nie miałam ochoty było trochę niedobrze . W niektórych momentach Kasia wtulała się przerażona w Toma na co chłopak tylko się uśmiechał. Nathan patrzył na mnie licząc na to samo ale ja jakoś oglądałam ten film bez większego zainteresowania . Było mi strasznie niedobrze , chciało mi się wymiotować. Kiedy jeszcze patrzyłam jak przejęty filmem Siva pakuje do ust całe garści popcornu nie wytrzymałam . Wybiegłam z salonu i wparowałam do łazienki . Zwymiotowałam kilka razy , przemyłam wodą buzie i usiadłam na podłodze . Po chwili usłyszałam pukanie :
-Martyna ? Wszystko ok ? -spytał troskliwie Nath
-Tak , tylko trochę mi było niedobrze - odpowiedziałam zamykając oczy żeby się uspokoić. Usłyszałam że chłopak naciska klamkę ale ja zamknęłam za sobą drzwi
-Martyna otwórz mi drzwi - poprosił Nathan
-Nie po co ? Babskie sprawy . Zawołaj mi tu Kasie ona i tak nie ogląda filmu - poprosiłam go , chwilę się sprzeciwiał ale w końcu zawołał dziewczynę a sam poszedł oglądać film . Kasia weszła do łazienki i zamknęła drzwi . Popatrzyła na mnie przestraszona :
-Co ci jest ? Wyglądasz jak gówno w słońcu - powiedziała przejęta
-Aż tak dobrze ? -zadrwiłam- Nie wiem jest niedobrze i .... jest coś jeszcze- przerwałam na co Kasia uklękła przede mną- okres mi się spóźnia już kilka dni ... - kiedy to powiedziałam dziewczyna wstała jak oparzona
-Że co ?! O kurwa...- zacisnęła dłoń w pieść i przygryzła ją
-Chyba nie myślisz , że ? - spytała patrząc na mnie czujnie
-Nie wykluczam tego - odpowiedziałam chowając twarz w dłoniach
-No to się zaraz przekonamy - powiedziała i wyszła . Po chwili przyszła a w ręce miała jakieś pudełko widząc moją zdziwioną minę powiedziała :
-To test ciążowy - i uprzedzając moje następne pytanie dodała - Mama mi dała , "tak na wszelki wypadek"
Wzięłam go i przeczytałam instrukcje. Kasia wyszła , ja zrobiłam co trzeba , i znowu weszła. Czekałyśmy w napięciu 10 minut tak jak było napisane w instrukcji. Po paru chwilach Kasia spojrzała na mnie:
-Minęło 10 minut zobacz co wyszło - powiedziała i wskazała na test. Podeszłam do niego niepewnie. Wzięłam go tak , żeby nie widzieć co wyszło , trzymałam go tak chwile w końcu odwróciłam się twarzą do przyjaciółki :
-Nie mogę ty zobacz i mi powiedz - powiedziałam i podałam jej test . Kasia wzięła go , popatrzyła na niego i spytała :
-Co znaczą dwie kreski ?
Zamarłam siadłam na sedesie i popatrzyłam na przyjaciółkę :
-Jestem w ciąży - powiedziałam drżącym głosem i zaczęłam łkać . Kasia jakoś się tym nie przejęła. Wzięła nowy test wyprosiła mnie z łazienki , po 10 minutach otworzyła drzwi :
-Ja też jestem w ciąży - powiedziała i zaczęła się niemiłosiernie śmiać.
No i jest , jeden z tych dramatycznych których trochę będzie ;)
Chciałam podziękować za komy pod ostatnim rozdziałem :***
Mam złą wiadomość : następny rozdział dopiero w niedziele bo jutro uczę się na chemie , w czwartek na angielski ( to jest nie pewne , wtedy dodam rozdział) w piątek mam tańce a w sobote jade na konkurs ; / Bardzo przepraszam ale opłaca się czekać :D Kocham was <3
Kasia :)
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Rozdział 39 ; >
Popatrzyłam zdziwiona na zegarek na ścianie 21: 47 "To pewnie tata ! " pomyślałam i szybko odebrałam :
- Martynka jesteście u chłopaków ? - spytał tata bez żadnego "cześć córciu "
- Tak jesteśmy. Czemu pytasz ? - spytałam a Kasia spojrzała na mnie czujnie
- Bo mamy problem ... - zaczął niepewnie tata a ja od razu wyczułam , że serio jest problem
- Martyna ja muszę wyjechać służbowo na tydzień a was samych nie zostawię i nie wiem czy mogę zaufać tobie i Kasi , boję się o was..- powiedział ze smutkiem a mnie na chwile zatkało . " Co ?! Dobra , ogarnij się myśl ! Chwila przecież możemy zostać u chłopaków..."pomyślałam
- Tato... - zaczęłam niepewnie- A może zostaniemy ten tydzień u chłopaków ? Przecież i tak byśmy tu cały czas siedziały - kiedy to powiedziałam w salonie zapadła cisza i wszyscy popatrzyli na mnie z wytrzeszczem bo chyba zjarzyli co się święci. Na migi pokazywali żebym włączyła na głośno mówiący tak też zrobiłam.
- No nie wiem twoja mama by mnie zabiła - powiedział ze śmiechem - No ale w tym przypadku nie mam wyjścia . Przecież nie wrócicie do Polski bo to by było bez sensu . Pozostaje tylko jedna sprawa - tutaj tata zrobił dramatyczną przerwę , wszyscy w napięciu czekali co powie
- Czy chłopaki pozwolą wam zamieszkać ze sobą ? - on pytał serio natomiast my wszyscy ledwo stłumiliśmy wybuch śmiechu . Nathan wziął ode mnie telefon i powiedział :
-Dzień dobry mówi Nathan. My oczywiście nie mamy nic przeciwko temu żeby dziewczyny z nami chwilowo zamieszkały. Obiecujemy że będzie ich pilnować. Prawda chłopaki ? - tutaj chłopaki wydarli się " Tak będziemy ich pilnować , obiecujemy ! "
- W takim razie nie widzę problemu. Niech chłopaki was przywiozą to weźmiecie sobie rzeczy bo ja już jutro wylatuje - powiedział tata po czym się pożegnaliśmy. Zobaczyłam , że Tomowi i Nathowi uśmiech nie schodzi z twarzy zresztą tak samo jak Kasi :
- No jak miło spędzić tydzień z naszymi dziewczynami w jednym domu - powiedział zadowolony Tom
-Tak , dobrze że macie jeszcze jeden wolny pokój to będzie dla mnie i Martyny - powiedziała Kasia na co Tom i Nath zareagowali miną jakby dostali z liścia w twarz , na co my zaczęłyśmy się śmiać i dopiero teraz zjarzyli o co chodziło. W końcu zapakowaliśmy się w czwórkę do samochodu i pojechaliśmy do domu mojego taty. Kiedy wchodziliśmy chłopaki zatrzymali się na chwile :
-To wy idźcie my tu czekamy na was - powiedział Nathan niepewnie na co my popatrzyłyśmy na niego ze zdziwieniem :
-Boisz się taty Martyny ? Przecież on nie gryzie , no chyba że cie nie polubi - powiedziała Kasia z beką ale jemu nie było do śmiechu :
-No właśnie a co jeśli mnie nie polubi ? I zabroni mi być z Martyną ?- spytał z obawą i strachem
-Weź się Nathan ja gadałem z mamą Kasi przez telefon mimo że nie umiem polskiego a jej mama umie po angielsku powiedzieć dziękuję i do widzenia. Zresztą gadać z nim przez telefon się nie wstydziłeś. Chodź , ja się nie boje- Tom próbował go podnieść na duchu
-Ale to nie jest tata Kasi tylko Marty.... - w tym momencie drzwi się otworzyły i pojawił się nich mój tata uśmiechnięty od ucha do ucha. No właśnie wyjaśnię dlaczego : otóż kiedy oni gadali sobie w najlepsze ja skapłam się że mój tata stoi w oknie i wszystkiego słucha .
-Czemu nie wchodzicie ? Chodźcie ! - powiedział tata i wszyscy weszli do środka. My pognałyśmy na górę pakować a chłopaki na prośbę taty zostali na dole żeby " omówić to i owo" cokolwiek to było.
Kiedy pakowałyśmy się chłopaki przeprowadzali rozmowę z moim tatą. Siedzieli na dole , w salonie Tom i Nathan na sofie a tata na fotelu dokładnie na przeciwko ich . Nathan siedział jak na szpilkach natomiast Tom gawędził w najlepsze z moim tatą. W końcu tata przeszedł do rzeczy :
-Dobra nie będę wam mówił tej całej gadki co zawszę się wam mówi. Powiem prosto z mostu :
żadnego alkoholu a jak już to w małych ilościach, żadnego seksu narkotyków i tak dalej . Macie ich pilnować jak oka w głowie. Ty Kasi - tu pokazał palcem na Toma który kiwnął głową- a ty masz szczególne zadanie bo pilnujesz mojej Martyny a jak będzie przez ciebie cierpieć to znajdę cie i zabiję tylko tak żebyś konał długo i boleśnie- Nathan zbladł- Także bez obawy. Mogę na was liczyć ? - spojrzał po nich pytająco po czym chłopaki kiwnęli tępo głowami. W tym momencie my już z walizkami zeszłyśmy na dół :
-Wszystko już sobie wyjaśniliście ? - spytałam , patrząc na bladego Nathana
-Tak wszystko jasne - powiedział z uśmiechem tata - No to wy się zbierajcie- wstał i podszedł do mnie żeby mnie przytulić. Na ucho szepnął mi " Nathan to fajny chłopak bo się mnie boi. Nic ci nie zrobi , mam pewność" Ja uśmiechnęłam się tylko. Tata pożegnał się ze wszystkimi. Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy oglądać film . Czułam , że to nie koniec wrażeń. Może dzisiaj będzie jeszcze okey ale czuje , że coś się stanie. Obym się myliła....
Ten rozdział jest tak kiepski że mam ochotę wbić sobie widelec w nogę za karę .... No ale jest :)
Kocham was :*
Kasia :)
- Martynka jesteście u chłopaków ? - spytał tata bez żadnego "cześć córciu "
- Tak jesteśmy. Czemu pytasz ? - spytałam a Kasia spojrzała na mnie czujnie
- Bo mamy problem ... - zaczął niepewnie tata a ja od razu wyczułam , że serio jest problem
- Martyna ja muszę wyjechać służbowo na tydzień a was samych nie zostawię i nie wiem czy mogę zaufać tobie i Kasi , boję się o was..- powiedział ze smutkiem a mnie na chwile zatkało . " Co ?! Dobra , ogarnij się myśl ! Chwila przecież możemy zostać u chłopaków..."pomyślałam
- Tato... - zaczęłam niepewnie- A może zostaniemy ten tydzień u chłopaków ? Przecież i tak byśmy tu cały czas siedziały - kiedy to powiedziałam w salonie zapadła cisza i wszyscy popatrzyli na mnie z wytrzeszczem bo chyba zjarzyli co się święci. Na migi pokazywali żebym włączyła na głośno mówiący tak też zrobiłam.
- No nie wiem twoja mama by mnie zabiła - powiedział ze śmiechem - No ale w tym przypadku nie mam wyjścia . Przecież nie wrócicie do Polski bo to by było bez sensu . Pozostaje tylko jedna sprawa - tutaj tata zrobił dramatyczną przerwę , wszyscy w napięciu czekali co powie
- Czy chłopaki pozwolą wam zamieszkać ze sobą ? - on pytał serio natomiast my wszyscy ledwo stłumiliśmy wybuch śmiechu . Nathan wziął ode mnie telefon i powiedział :
-Dzień dobry mówi Nathan. My oczywiście nie mamy nic przeciwko temu żeby dziewczyny z nami chwilowo zamieszkały. Obiecujemy że będzie ich pilnować. Prawda chłopaki ? - tutaj chłopaki wydarli się " Tak będziemy ich pilnować , obiecujemy ! "
- W takim razie nie widzę problemu. Niech chłopaki was przywiozą to weźmiecie sobie rzeczy bo ja już jutro wylatuje - powiedział tata po czym się pożegnaliśmy. Zobaczyłam , że Tomowi i Nathowi uśmiech nie schodzi z twarzy zresztą tak samo jak Kasi :
- No jak miło spędzić tydzień z naszymi dziewczynami w jednym domu - powiedział zadowolony Tom
-Tak , dobrze że macie jeszcze jeden wolny pokój to będzie dla mnie i Martyny - powiedziała Kasia na co Tom i Nath zareagowali miną jakby dostali z liścia w twarz , na co my zaczęłyśmy się śmiać i dopiero teraz zjarzyli o co chodziło. W końcu zapakowaliśmy się w czwórkę do samochodu i pojechaliśmy do domu mojego taty. Kiedy wchodziliśmy chłopaki zatrzymali się na chwile :
-To wy idźcie my tu czekamy na was - powiedział Nathan niepewnie na co my popatrzyłyśmy na niego ze zdziwieniem :
-Boisz się taty Martyny ? Przecież on nie gryzie , no chyba że cie nie polubi - powiedziała Kasia z beką ale jemu nie było do śmiechu :
-No właśnie a co jeśli mnie nie polubi ? I zabroni mi być z Martyną ?- spytał z obawą i strachem
-Weź się Nathan ja gadałem z mamą Kasi przez telefon mimo że nie umiem polskiego a jej mama umie po angielsku powiedzieć dziękuję i do widzenia. Zresztą gadać z nim przez telefon się nie wstydziłeś. Chodź , ja się nie boje- Tom próbował go podnieść na duchu
-Ale to nie jest tata Kasi tylko Marty.... - w tym momencie drzwi się otworzyły i pojawił się nich mój tata uśmiechnięty od ucha do ucha. No właśnie wyjaśnię dlaczego : otóż kiedy oni gadali sobie w najlepsze ja skapłam się że mój tata stoi w oknie i wszystkiego słucha .
-Czemu nie wchodzicie ? Chodźcie ! - powiedział tata i wszyscy weszli do środka. My pognałyśmy na górę pakować a chłopaki na prośbę taty zostali na dole żeby " omówić to i owo" cokolwiek to było.
Kiedy pakowałyśmy się chłopaki przeprowadzali rozmowę z moim tatą. Siedzieli na dole , w salonie Tom i Nathan na sofie a tata na fotelu dokładnie na przeciwko ich . Nathan siedział jak na szpilkach natomiast Tom gawędził w najlepsze z moim tatą. W końcu tata przeszedł do rzeczy :
-Dobra nie będę wam mówił tej całej gadki co zawszę się wam mówi. Powiem prosto z mostu :
żadnego alkoholu a jak już to w małych ilościach, żadnego seksu narkotyków i tak dalej . Macie ich pilnować jak oka w głowie. Ty Kasi - tu pokazał palcem na Toma który kiwnął głową- a ty masz szczególne zadanie bo pilnujesz mojej Martyny a jak będzie przez ciebie cierpieć to znajdę cie i zabiję tylko tak żebyś konał długo i boleśnie- Nathan zbladł- Także bez obawy. Mogę na was liczyć ? - spojrzał po nich pytająco po czym chłopaki kiwnęli tępo głowami. W tym momencie my już z walizkami zeszłyśmy na dół :
-Wszystko już sobie wyjaśniliście ? - spytałam , patrząc na bladego Nathana
-Tak wszystko jasne - powiedział z uśmiechem tata - No to wy się zbierajcie- wstał i podszedł do mnie żeby mnie przytulić. Na ucho szepnął mi " Nathan to fajny chłopak bo się mnie boi. Nic ci nie zrobi , mam pewność" Ja uśmiechnęłam się tylko. Tata pożegnał się ze wszystkimi. Wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy oglądać film . Czułam , że to nie koniec wrażeń. Może dzisiaj będzie jeszcze okey ale czuje , że coś się stanie. Obym się myliła....
Ten rozdział jest tak kiepski że mam ochotę wbić sobie widelec w nogę za karę .... No ale jest :)
Kocham was :*
Kasia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)