Schodziliśmy cicho po schodach a na dole rozproszyliśmy się po całym domu . Plan był taki : Kasia , Tom i ja mieliśmy zagonić Jaya , Sive i Maxa do ogrodu gdzie czeka na nich Nathan z wężem ogrodowym . Ja znalazłam Jaya w kuchni i od razu zaczęłam go gonić . Głupek krzyknął do Sivy którego gonił Tom, żeby uciekał do ogrodu to sobie pomogą . Nie przewidzieli , że tam czeka na nich Nathan . Kasia też zagoniła Maxa do ogródka . Nathan zaczął ich wszystkich lać a ich miny były bezcenne . Cali mokrzy popatrzyli na nas zdezorientowani :
-A to za co ? -spytał Siva , patrząc na nas śmiejących się do rozpuku
-Zasłużyliście sobie za te wszystkie wasze wygłupy ! - powiedział głośno Max a po chwili dodał :
-Tylko czemu ja oberwałem ?! Przecież to ja jestem tu ofiarom - spytał ściągając mokrą koszulkę
-No to dla zasady wszyscy oberwą ! - krzyknął ze śmiechem Nathan i zaczął nas wszystkich lać . Oczywiście ja i Kasia zaczęłyśmy piszczeć ale potem rzuciłam się na swojego chłopaka , wyrwałam mu węża i lałam jego . Wybuchła wojna . Każdy lał każdego . Śmialiśmy się i zachowywaliśmy się jak dzieci pierwszy raz zjeżdżają na zjeżdżalni . Po jakiś 20 minutach zabawy mieliśmy już dosyć. Wszyscy zaczęli wymiękać ale nikt nie chciał się przyznać .W końcu Kasia nie wytrzymała :
-Dobra ja pasuje ! - krzyknęła i siadła na trawie . Wszyscy na nią popatrzyli :
-Ej no weź ! - powiedział Siva .
Max korzystając z tego że chłopak jest tyłem kopnął go z tyłu w kolanu i mulat runął na ziemie . Wszyscy zaczęli się śmiać na co Siva strzelił focha i oznajmił iż nie będzie się bawił z plebsem . Każdy poszedł do siebie żeby się przebrać . Ubrani siedliśmy w salonie żeby ustalić plan dnia . Kasia i Tom mieli jechać na komisariat żeby zakończyć sprawę porwania . Mieliśmy już gotowy plan żeby wyjść na na miasto a potem na jakąś imprezę gdy zadzwonił telefon Maxa . Chłopak gadał z kimś chwilę po czym wrócił do salonu z kwaśną miną :
-Musimy iść o 14 do studia . Scooter powiedział , że będziemy wolni o 19 - powiedział i wszystkim zrzedły miny . Nathan uśmiechnął się jednak :
-To dziewczyny zobaczą mistrzów przy pracy - powiedział zadowolony a reszta TW uniosła dumnie głowy , oprócz Maxa
-No właśnie chodzi o to , że mamy przyjść bez dziewczyn bo mamy omawiać sprawy o których one nie muszą wiedzieć , cytuje Scootera - powiedział Max a wszyscy znowu zrobili kwaśne miny .
W końcu ustaliliśmy , że ja i Kasia zostaniemy w domu i (przebrane) pójdziemy kupić coś na wieczór oczywiście jak Tom to usłyszał zaczął panikować że Kasia nigdzie nie pójdzie i że chcemy chyba żeby umarł ze strachu . Uspokoił się trochę gdy Kasia zapewniła go ,że zmieni wygląd i nikt jej nie pozna. Oni pojechali na komisariat a reszta została i jadła śniadanie . Po jakieś godzinie czyli o 13:36 wrócili i po ich minach było widać , że wszystko okey . Zapakowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy do studia ponieważ Scooter chciał nam coś dać jak dowiedział się o wyjściu do galerii . Dostałyśmy 3 darmowe zabiegi u kosmetyczki i jakieś inne rabaty . Podziękowałyśmy ładnie , pożegnałyśmy się z chłopakami i taksówką pojechałyśmy do galerii , ubrane w okulary i czapki . Stwierdziłyśmy , że najpierw pójdziemy do kosmetyczki . Kasia postanowiła .... przefarbować włosy i trochę je ściąć . Nie miałam nic przeciwko , sama wybrałam manicure i pedicure . Po godzinie byłyśmy gotowe Kasia wyglądała super , bardzo podobnie do Ariany Grande . Zadowolone poszłyśmy szukać odpowiednich ciuchów na imprezę . Po 4 godzinach w końcu ja kupiłam czarną sukienkę ( prawie identyczną jaką miała na sobie Patricia Kazadi w YCD na castingach ) i czarne szpilki . Kasia kupiła obcisłą, szafirową sukienkę przed kolano i srebrne szpilki . Obkupione zjadłyśmy po longerze w KFC i pojechałyśmy do domu. W domu poszłyśmy do wolnego pokoju , (który miał być nasz ale śpimy z chłopakami) rozłożyłyśmy ciuchy i kosmetyki po czym zaczęłyśmy się szykować . Punktualnie o 19:05 usłyszałyśmy jak chłopaki wchodzą do domu :
-Dziewczyny jesteście ?! - krzyknął Tom
-Tak jesteśmy na górze ! Jak się wyszykujemy to zejdziemy ! Wy też się szykujcie ! - wydarła się Kasia
-Dobra ! - krzyknął Tom i każdy poszedł do swojego pokoju szykować się na imprezę .
Rozdział for Martynka ;**** Przepraszam , że dopiero dziś ale spałam u koleżanki i nie miałam kiedy wejść na kompa ; / Dziękuje wam za życzenia urodzinowe ! Kocham was ;******
Chocopanda ja też mam jazde na te ukryte polskie słowa , uwielbiam Józek , męską pipą ! <lol2>
Kasia :)
piątek, 4 maja 2012
wtorek, 1 maja 2012
Rozdział 47 ; >
Obudziły mnie promienie słońca . Otworzyłem oczy i spojrzałem na Kasie , słodko spała wtulona we mnie . Przyjrzałem jej się . Miła siniaka na ręce , obdarte łokcie i ślady bransoletek od kajdanek na nadgarstkach . Nienawidziłem Nicki z całego serca za to co jej zrobiła , nie rozumiem jak można zrobić coś takiego nawet jeśli to z zazdrości . Przypomniało mi się co powiedziała Nicki :
To była prawda Nicki była zazdrosna o każdą dziewczynę z jaką przebywałem , nie ważne że była 20 lat starsza albo zamężna czy była lesbijką . Jeśli była dziewczyną to na pewno chciała się do mnie dobrać a ja się dawałem , tak mi zawsze mówiła . Moje rozmyślania przerwała mi Kasia , która poruszyła się lekko i cicho jęknęła . Popatrzyła na mnie swoimi zielonymi oczami i uśmiechnęła się :
-Nie śpisz ? - spytała i przytuliła mnie mocniej
-Nie , pilnuję cie . Teraz nie uwolnisz się ode mnie - powiedziałem i pocałowałem ją w czoło
-Nie miałam zamiaru się od ciebie uwalniać - powiedziała i znowu się uśmiechnęła
Przekręciliśmy się . Pochyliłem się nad nią i wpiłem się w jej usta . Całowaliśmy się chwilę , potem zacząłem całować ją tam gdzie miała ślady po porwaniu . Kiedy już wycałowałem ją wszędzie podniosłem się i położyłem obok Kasi :
-Kocham cie i nigdy nie wybaczę sobie tego co się stało - powiedziałem i posmutniałem
-Tom , nie mów tak . To nie twoja wina , że mnie porwała nie możesz się o to obwiniać - powiedziała i chciała coś dodać ale jej przerwałem :
-Tak właściwie to jest po części moja wina - powiedziałem cicho a Kasia spojrzała na mnie podejrzliwie
-Dziewczyna która cie porwała to Nicki . Moja była - ostatnie dwa słowa powiedziałem ze złością . Kasia usiadła na łóżku i popatrzyła na mnie zszokowana :
-To znaczy , że ona mnie porwała z zazdrości ? - spytała a ja kiwnąłem głową . Dziewczyna schowała twarz w dłoniach . Pociągnąłem ją za łokieć tak żeby położyła się obok mnie . Pogłaskałem ją po twarzy :
-Nie rozmawiajmy o tym . Stało się , pójdziemy na komisariat wszystko im wyjaśnisz , Nicki zamkną a my dalej będziemy razem . Szczęśliwi .... - powiedziałem i znowu wpiłem się w jej usta .
~ Opowiada Martyna ( w tym samym czasie ) ~
Obudził mnie dźwięk przewracanego krzesła i przekleństwo Nathana :
-Cholera jasna ! - powiedział i zaczął skakać na jednej nodze trzymając się za małego palca u nogi
-Co ty robisz ? - spytałam ze śmiechem
-Chciałem przejść do cichu po pokoju żeby cie nie obudzić ale zapatrzyłem się na ciebie i walnąłem nogą w krzesło - odpowiedział a ja zaczęłam się z niego śmiać . Stanął na obydwóch nogach i spojrzał na mnie z miną "Are you fuck kidding me ? " Po chwili uśmiechnął się chytrze :
-Taka jesteś ? Zobaczymy ! - powiedział i rzucił się na mnie . Zaczął mnie łaskotać oczywiście a ja zaczęłam się niemiłosiernie śmiać . Wkurzyłam się , siadłam na Nathanie i zaczęłam mu czochrać grzywkę . W tej chwili do pokoju otwarły się z hukiem i stanął w nich wkurzony , trzymający pistolet na wodę , uwalony w czymś niebieskim Max . Na głowie miał brokat a do swojego tatuażu który przedstawiał róże miał dorysowany pisakiem wazon . Jak go zobaczyliśmy padaliśmy ze śmiechu . Chłopak popatrzył na nas wkurzony :
-Czyli to wy tak ? ! - krzyknął i nie czekając na odpowiedź wszedł do pokoju i zaczął nas lać wodą . Popatrzyliśmy na niego jak na idiotę :
-To nie my ! - krzyknęliśmy i Max przestał nas oblewać , spojrzał na nas zdezorientowany :
-Jak nie wy to kto ? - spytał unosząc brokatową brew
-Nie wiem pewnie Jay i Siva bo raczej wątpię żeby to zrobili Tom i Kasia - powiedział Nathan zdejmując mokrą koszulkę
-A to przepraszam - powiedział czerwony i wybiegł z pokoju . Popatrzyłam na Natha :
-Chodź do Kasi i Toma , bierzemy węża ogrodowego i idziemy ich wszystkich oblać - powiedziałam a chłopak kiwnął z uśmiechem głową . Założyliśmy stroje kąpielowe i poszliśmy do Kasi i Toma . Przedstawiliśmy im plan na który oni ze śmiechem się zgodzili . Również się przebrali i wszyscy uzbrojeni na wszelki wypadek z butelki z wodą zeszliśmy na dół .....
Taki trochę kijowy i krótki ale jest xd Przepraszam was ale to przez to że mam dziś urodziny i trochę mnie ten fakt rozprasza <lol2> Dziś dla mojej Martynki za te jej życzenia który mi z 10 minut składała i za wczorajszy wypad xd Kocham was ! ;******* <3333333
Kasia :)
"Bo ty kochasz ją a nie mnie . Jesteś z nią szczęśliwy , bardziej niż byłeś kiedykolwiek ze mną"
To była prawda Nicki była zazdrosna o każdą dziewczynę z jaką przebywałem , nie ważne że była 20 lat starsza albo zamężna czy była lesbijką . Jeśli była dziewczyną to na pewno chciała się do mnie dobrać a ja się dawałem , tak mi zawsze mówiła . Moje rozmyślania przerwała mi Kasia , która poruszyła się lekko i cicho jęknęła . Popatrzyła na mnie swoimi zielonymi oczami i uśmiechnęła się :
-Nie śpisz ? - spytała i przytuliła mnie mocniej
-Nie , pilnuję cie . Teraz nie uwolnisz się ode mnie - powiedziałem i pocałowałem ją w czoło
-Nie miałam zamiaru się od ciebie uwalniać - powiedziała i znowu się uśmiechnęła
Przekręciliśmy się . Pochyliłem się nad nią i wpiłem się w jej usta . Całowaliśmy się chwilę , potem zacząłem całować ją tam gdzie miała ślady po porwaniu . Kiedy już wycałowałem ją wszędzie podniosłem się i położyłem obok Kasi :
-Kocham cie i nigdy nie wybaczę sobie tego co się stało - powiedziałem i posmutniałem
-Tom , nie mów tak . To nie twoja wina , że mnie porwała nie możesz się o to obwiniać - powiedziała i chciała coś dodać ale jej przerwałem :
-Tak właściwie to jest po części moja wina - powiedziałem cicho a Kasia spojrzała na mnie podejrzliwie
-Dziewczyna która cie porwała to Nicki . Moja była - ostatnie dwa słowa powiedziałem ze złością . Kasia usiadła na łóżku i popatrzyła na mnie zszokowana :
-To znaczy , że ona mnie porwała z zazdrości ? - spytała a ja kiwnąłem głową . Dziewczyna schowała twarz w dłoniach . Pociągnąłem ją za łokieć tak żeby położyła się obok mnie . Pogłaskałem ją po twarzy :
-Nie rozmawiajmy o tym . Stało się , pójdziemy na komisariat wszystko im wyjaśnisz , Nicki zamkną a my dalej będziemy razem . Szczęśliwi .... - powiedziałem i znowu wpiłem się w jej usta .
~ Opowiada Martyna ( w tym samym czasie ) ~
Obudził mnie dźwięk przewracanego krzesła i przekleństwo Nathana :
-Cholera jasna ! - powiedział i zaczął skakać na jednej nodze trzymając się za małego palca u nogi
-Co ty robisz ? - spytałam ze śmiechem
-Chciałem przejść do cichu po pokoju żeby cie nie obudzić ale zapatrzyłem się na ciebie i walnąłem nogą w krzesło - odpowiedział a ja zaczęłam się z niego śmiać . Stanął na obydwóch nogach i spojrzał na mnie z miną "Are you fuck kidding me ? " Po chwili uśmiechnął się chytrze :
-Taka jesteś ? Zobaczymy ! - powiedział i rzucił się na mnie . Zaczął mnie łaskotać oczywiście a ja zaczęłam się niemiłosiernie śmiać . Wkurzyłam się , siadłam na Nathanie i zaczęłam mu czochrać grzywkę . W tej chwili do pokoju otwarły się z hukiem i stanął w nich wkurzony , trzymający pistolet na wodę , uwalony w czymś niebieskim Max . Na głowie miał brokat a do swojego tatuażu który przedstawiał róże miał dorysowany pisakiem wazon . Jak go zobaczyliśmy padaliśmy ze śmiechu . Chłopak popatrzył na nas wkurzony :
-Czyli to wy tak ? ! - krzyknął i nie czekając na odpowiedź wszedł do pokoju i zaczął nas lać wodą . Popatrzyliśmy na niego jak na idiotę :
-To nie my ! - krzyknęliśmy i Max przestał nas oblewać , spojrzał na nas zdezorientowany :
-Jak nie wy to kto ? - spytał unosząc brokatową brew
-Nie wiem pewnie Jay i Siva bo raczej wątpię żeby to zrobili Tom i Kasia - powiedział Nathan zdejmując mokrą koszulkę
-A to przepraszam - powiedział czerwony i wybiegł z pokoju . Popatrzyłam na Natha :
-Chodź do Kasi i Toma , bierzemy węża ogrodowego i idziemy ich wszystkich oblać - powiedziałam a chłopak kiwnął z uśmiechem głową . Założyliśmy stroje kąpielowe i poszliśmy do Kasi i Toma . Przedstawiliśmy im plan na który oni ze śmiechem się zgodzili . Również się przebrali i wszyscy uzbrojeni na wszelki wypadek z butelki z wodą zeszliśmy na dół .....
Taki trochę kijowy i krótki ale jest xd Przepraszam was ale to przez to że mam dziś urodziny i trochę mnie ten fakt rozprasza <lol2> Dziś dla mojej Martynki za te jej życzenia który mi z 10 minut składała i za wczorajszy wypad xd Kocham was ! ;******* <3333333
Kasia :)
sobota, 28 kwietnia 2012
Rozdział 46 ; >
Nathan i ja patrzyliśmy na niego zszokowani :
-Jak to ..... o matko ona ma telefon w staniku ! - wykrzyczałam bo mnie olśniło . Zapomniałam o tym na śmierć , zawsze gdy jej się telefon nie mieści albo nie ma go gdzie schować to wsadza go do stanika ," Boże jak mogłam zapomnieć ? " pomyślałam a chłopaki popatrzyli na mnie zdziwieni :
-Nie ważne . Tom dzwoń na policje a my się ubieramy ! - powiedziałam i zaczęłam się szybko ubierać. Nathan jeszcze zaspany poruszał się trochę wolniej dlatego chwilę na niego czekaliśmy . Tom umówił się z sierżantem Rizzolim na komendzie . Razem z Nathanem obiegliśmy pokoje chłopaków informując ich co się stało i gdzie jedziemy . Ustaliliśmy , że oni dołączą do nas potem a nasza 3 zapakowała się do samochodu . Tom za kierownicą , ja obok i Nathan z tyłu odjechaliśmy z piskiem opon . Jechaliśmy 15 minut , kiedy dojechaliśmy pod komendę zaparkowaliśmy i wbiegliśmy do środka . Przywitał nas Rizzoli :
-Niech nam Pan opowie dokładnie o tym telefonie - poprosił
Tom opowiedział mu wszystko , po czym sierżant wziął telefon Toma i zaniósł go do techników którzy mieli na podstawie połączenia ustalić skąd dzwoniono . Po godzinie chodzenia w tą i z powrotem po korytarzu Rizzoli wyszedł z pokoju do którego my nie mieliśmy wstępu :
-Było ciężko ale udało się , wiemy skąd dzwoniono - powiedział a nam ulżyło
-Jedziemy tam , zbieramy wszystkich potrzebnych - powiedział , skinął głową i zaczął odchodzić ale Tom odwrócił się do niego i zagrodził mu drogę :
-Czy ja mogę jechać ? - spytał cicho . Policjant kręcił głową :
-Nie , to raczej nie możliwe - powiedział ale widząc zbolałą minę Toma westchnął - Ale w tym przypadku pozwolę Panu jechać - powiedział na co chłopak powiedział cicho że dziękuje . Policjant kazał mu przyjść na parking za 5 minut , chłopak skinął głową i podszedł do nas :
-Ja też chce jechać - powiedziałam
-Nie ma mowy ! - powiedzieli równo Tom i Nath
-Ale chce do niej jechać ! - krzyknęłam i po policzkach zaczęły mi płynąć łzy
-Obiecuje , że ją przywiozę . Obiecuje ! - powiedział podkreślając ostatnie słowo , na co ja skinęłam głową . Tom pożegnał się z nami i poszedł na parking w tym momencie przyjechali Siva , Jay i Max również pożegnali Toma i czekali z nami na komisariacie .
~ Opowiada Tom ~
Wsiedliśmy do radiowozów i odjechaliśmy . Rizzoli wyjaśnił mi , że Kasia dzwoniła z jakieś miejscowości z pod Londynem , jakieś 20 minut jazdy samochodem . Wytłumaczył mi , że mam im nie przeszkadzać gdybym ewentualnie zobaczył coś co byłoby istotne wtedy mogę coś sugerować . Cały czas potakiwałem głową . " Będę robił wszystko tylko znajdź moją Kasie " prosiłem go w myślach . W końcu dojechaliśmy . Była 5 rano słońce powoli wstawało . Wysiedliśmy pod jakimś domem . Niczym się nie wyróżniał . Weszliśmy na podwórko . My , czyli ja Rizzoli , spec który namierzył telefon Kasi i dwóch innych mięśniaków . Rizzoli zapukał do drzwi , po chwili usłyszał jak ktoś woła " Już idę ! " to była dziewczyna . "Skąd ja znam ten głos ? " pomyślałem zdziwiony . Po chwili drzwi się otworzyły a mnie zamurowało tak samo jak tą dziewczynę , moją byłą dziewczynę.
-Dzień dobry mamy nakaz rewizji z powodu podejrzenia o porwanie niejakiej Katarzyny Grabalskiej - Rizzoli mówił to patrząc z uniesioną brwią na Nicki która patrzyła przerażona na wszystkich :
-Ale jak to ? - wydukała z siebie
-Namierzyliśmy sygnał z telefonu porwanej , który doprowadził nas do Pani - powiedział i wszedł do domu a za nim cała reszta . Dziewczyna cały czas na mnie patrzyła , podczas gdy policjanci przeszukiwali dom ja , Rizzoli i Nicki staliśmy w salonie , sierżant chyba zrozumiał :
-Państwo się znacie ? - spytał z uniesioną brwią
-Tak to moja była dziewczyna - powiedziałem z pogardą , w końcu nie wytrzymałem i spojrzałem na nią ze złością - Gdzie jest Kasia ? Co jej zrobiłaś ? - wykrzyczałem
-Nic jej nie zrobiłam - powiedziała z ironią
-Jeśli powie nam Pani gdzie jest porwana może sąd będzie łaskawszy - powiedział Rizzoli .
Nagle usłyszeliśmy szczekanie psa i krzyk jednego z podwładnych sierżanta : "Znalazłem ! " . Wybiegłem przed dom i zobaczyłem jak policjant wyciąga bladą i brudną Kasie z jakieś komórki która była w ziemi . Miała na rękach i nogach kajdanki a na ustach naderwaną taśmę . Podbiegłem do niej i wziąłem ja na ręce a łzy płynęły mi po policzkach strumieniami . Kasia płakała i chciała coś powiedzieć ale nie mogła , oderwałem delikatnie taśmę a ona szepnęła " Wiedziałem , że mnie znajdziesz " . Nicki od razu została aresztowana . W radiowozie zdjęli Kasi kajdanki , cała się trzęsła więc okryłem ją swoją kurtką . Odjechaliśmy w dwóch radiowozach w jednym ja , Kasia , Rizzoli i spec od telefonów a w drugim Nicki i 2 mięśniaków . Kasia cała czas mnie przytulała , sierżant chciał spytać jak to się stało , ale dziewczyna powiedziała , że opowie wszystko tylko chce pójść do domu odpocząć , na co on przytaknął . Weszliśmy na komendę i gdy tylko ta banda nas zobaczyła od razu się na nas rzuciła . Wszyscy zaczęli przytulać Kasię a najdłużej zeszło jej z Martyną . Podczas gdy oni się przytulali ja zobaczyłem Nicki prowadzoną do aresztu . Podszedłem do niej :
-Dlaczego to zrobiłaś ? -spytałem . Popatrzyła na mnie zbolała :
-Bo ty kochasz ją a nie mnie . Jesteś z nią szczęśliwy , bardziej niż byłeś kiedykolwiek ze mną - powiedziała i zamknęli ją w areszcie . Wróciłem do tej bandy i pocałowałem Kasie :
-Chodźmy do domu - powiedziałam i pojechaliśmy . Razem . "Teraz na pewno usnę" pomyślałem patrząc na swoją dziewczynę która już umyta i przebrana słodko spała wtulona w moją klatkę piersiową .
Ahhh jestem zadowolona z tego rozdziału ;) Dziś dla Niegrzecznego Aniołka :**** czyli najbardziej zajebistej dziewczyny oprócz mnie xdd Kocham cie i wszystkich którzy to czytają ;)
Mam wrażenie , że wam się nie podoba już moje opowiadanie .... dajcie znać czy jest ok ;p
Kasia:)
-Jak to ..... o matko ona ma telefon w staniku ! - wykrzyczałam bo mnie olśniło . Zapomniałam o tym na śmierć , zawsze gdy jej się telefon nie mieści albo nie ma go gdzie schować to wsadza go do stanika ," Boże jak mogłam zapomnieć ? " pomyślałam a chłopaki popatrzyli na mnie zdziwieni :
-Nie ważne . Tom dzwoń na policje a my się ubieramy ! - powiedziałam i zaczęłam się szybko ubierać. Nathan jeszcze zaspany poruszał się trochę wolniej dlatego chwilę na niego czekaliśmy . Tom umówił się z sierżantem Rizzolim na komendzie . Razem z Nathanem obiegliśmy pokoje chłopaków informując ich co się stało i gdzie jedziemy . Ustaliliśmy , że oni dołączą do nas potem a nasza 3 zapakowała się do samochodu . Tom za kierownicą , ja obok i Nathan z tyłu odjechaliśmy z piskiem opon . Jechaliśmy 15 minut , kiedy dojechaliśmy pod komendę zaparkowaliśmy i wbiegliśmy do środka . Przywitał nas Rizzoli :
-Niech nam Pan opowie dokładnie o tym telefonie - poprosił
Tom opowiedział mu wszystko , po czym sierżant wziął telefon Toma i zaniósł go do techników którzy mieli na podstawie połączenia ustalić skąd dzwoniono . Po godzinie chodzenia w tą i z powrotem po korytarzu Rizzoli wyszedł z pokoju do którego my nie mieliśmy wstępu :
-Było ciężko ale udało się , wiemy skąd dzwoniono - powiedział a nam ulżyło
-Jedziemy tam , zbieramy wszystkich potrzebnych - powiedział , skinął głową i zaczął odchodzić ale Tom odwrócił się do niego i zagrodził mu drogę :
-Czy ja mogę jechać ? - spytał cicho . Policjant kręcił głową :
-Nie , to raczej nie możliwe - powiedział ale widząc zbolałą minę Toma westchnął - Ale w tym przypadku pozwolę Panu jechać - powiedział na co chłopak powiedział cicho że dziękuje . Policjant kazał mu przyjść na parking za 5 minut , chłopak skinął głową i podszedł do nas :
-Ja też chce jechać - powiedziałam
-Nie ma mowy ! - powiedzieli równo Tom i Nath
-Ale chce do niej jechać ! - krzyknęłam i po policzkach zaczęły mi płynąć łzy
-Obiecuje , że ją przywiozę . Obiecuje ! - powiedział podkreślając ostatnie słowo , na co ja skinęłam głową . Tom pożegnał się z nami i poszedł na parking w tym momencie przyjechali Siva , Jay i Max również pożegnali Toma i czekali z nami na komisariacie .
~ Opowiada Tom ~
Wsiedliśmy do radiowozów i odjechaliśmy . Rizzoli wyjaśnił mi , że Kasia dzwoniła z jakieś miejscowości z pod Londynem , jakieś 20 minut jazdy samochodem . Wytłumaczył mi , że mam im nie przeszkadzać gdybym ewentualnie zobaczył coś co byłoby istotne wtedy mogę coś sugerować . Cały czas potakiwałem głową . " Będę robił wszystko tylko znajdź moją Kasie " prosiłem go w myślach . W końcu dojechaliśmy . Była 5 rano słońce powoli wstawało . Wysiedliśmy pod jakimś domem . Niczym się nie wyróżniał . Weszliśmy na podwórko . My , czyli ja Rizzoli , spec który namierzył telefon Kasi i dwóch innych mięśniaków . Rizzoli zapukał do drzwi , po chwili usłyszał jak ktoś woła " Już idę ! " to była dziewczyna . "Skąd ja znam ten głos ? " pomyślałem zdziwiony . Po chwili drzwi się otworzyły a mnie zamurowało tak samo jak tą dziewczynę , moją byłą dziewczynę.
-Dzień dobry mamy nakaz rewizji z powodu podejrzenia o porwanie niejakiej Katarzyny Grabalskiej - Rizzoli mówił to patrząc z uniesioną brwią na Nicki która patrzyła przerażona na wszystkich :
-Ale jak to ? - wydukała z siebie
-Namierzyliśmy sygnał z telefonu porwanej , który doprowadził nas do Pani - powiedział i wszedł do domu a za nim cała reszta . Dziewczyna cały czas na mnie patrzyła , podczas gdy policjanci przeszukiwali dom ja , Rizzoli i Nicki staliśmy w salonie , sierżant chyba zrozumiał :
-Państwo się znacie ? - spytał z uniesioną brwią
-Tak to moja była dziewczyna - powiedziałem z pogardą , w końcu nie wytrzymałem i spojrzałem na nią ze złością - Gdzie jest Kasia ? Co jej zrobiłaś ? - wykrzyczałem
-Nic jej nie zrobiłam - powiedziała z ironią
-Jeśli powie nam Pani gdzie jest porwana może sąd będzie łaskawszy - powiedział Rizzoli .
Nagle usłyszeliśmy szczekanie psa i krzyk jednego z podwładnych sierżanta : "Znalazłem ! " . Wybiegłem przed dom i zobaczyłem jak policjant wyciąga bladą i brudną Kasie z jakieś komórki która była w ziemi . Miała na rękach i nogach kajdanki a na ustach naderwaną taśmę . Podbiegłem do niej i wziąłem ja na ręce a łzy płynęły mi po policzkach strumieniami . Kasia płakała i chciała coś powiedzieć ale nie mogła , oderwałem delikatnie taśmę a ona szepnęła " Wiedziałem , że mnie znajdziesz " . Nicki od razu została aresztowana . W radiowozie zdjęli Kasi kajdanki , cała się trzęsła więc okryłem ją swoją kurtką . Odjechaliśmy w dwóch radiowozach w jednym ja , Kasia , Rizzoli i spec od telefonów a w drugim Nicki i 2 mięśniaków . Kasia cała czas mnie przytulała , sierżant chciał spytać jak to się stało , ale dziewczyna powiedziała , że opowie wszystko tylko chce pójść do domu odpocząć , na co on przytaknął . Weszliśmy na komendę i gdy tylko ta banda nas zobaczyła od razu się na nas rzuciła . Wszyscy zaczęli przytulać Kasię a najdłużej zeszło jej z Martyną . Podczas gdy oni się przytulali ja zobaczyłem Nicki prowadzoną do aresztu . Podszedłem do niej :
-Dlaczego to zrobiłaś ? -spytałem . Popatrzyła na mnie zbolała :
-Bo ty kochasz ją a nie mnie . Jesteś z nią szczęśliwy , bardziej niż byłeś kiedykolwiek ze mną - powiedziała i zamknęli ją w areszcie . Wróciłem do tej bandy i pocałowałem Kasie :
-Chodźmy do domu - powiedziałam i pojechaliśmy . Razem . "Teraz na pewno usnę" pomyślałem patrząc na swoją dziewczynę która już umyta i przebrana słodko spała wtulona w moją klatkę piersiową .
Ahhh jestem zadowolona z tego rozdziału ;) Dziś dla Niegrzecznego Aniołka :**** czyli najbardziej zajebistej dziewczyny oprócz mnie xdd Kocham cie i wszystkich którzy to czytają ;)
Mam wrażenie , że wam się nie podoba już moje opowiadanie .... dajcie znać czy jest ok ;p
Kasia:)
piątek, 27 kwietnia 2012
Rozdział 45 ; >
Kasia poszła do łazienki a my planowaliśmy co będziemy jutro robić . Gadaliśmy i gadaliśmy w końcu Tom popatrzył zdziwiony na zegarek :
-Ej . Kasi nie ma już pół godziny . Martyna idź sprawdź czy nic jej się nie stało - powiedział trochę zdenerwowany
-Uspokój się stary , to dziewczyna w łazience trochę jej schodzi - powiedział Max i poklepał chłopaka po plecach
-Dobra , sprawdzę co z nią - powiedział wstając
Wyszłam z garderoby i poszłam do łazienki . Szłam i znowu to poczułam . To charakterystyczne uczucie ."Coś się stało " pomyślałam i wbiegłam do łazienki . Na podłodze leżała torebka Kasi i jej błyszczyk .Obok tych rzeczy była ... plama krwi .Na lustrach było napisane czerwoną szminką:
" Więc jej nie zobaczycie . No chyba że na pogrzebie "
Krzyknęłam przerażona , zebrałam rzeczy przyjaciółki z podłogi i pobiegłam zapłakana do chłopaków.
Otworzyłam drzwi z buta :
-Kasi nie ma ! W łazience na ziemi jest krew ! Boże porwali ją ! Ktoś napisał na lustrze że jej już nie zobaczę ! - krzyczałam klęcząc i kurczowo ściskając rzeczy przyjaciółki
-Co ?! - krzyknęli wszyscy zgromadzeni . Oczy Toma zaszły łzami . Nathan podszedł do mnie , podniósł z podłogi i mocno przytulił.
-Dobra trzeba myśleć trzeźwo ! Na korytarzu są kamery ! - krzyknął Jay i wszyscy pobiegli do ochrony . Niestety ochroniarz powiedział , że kamery nie obejmują bezpośrednio korytarza w którym jest łazienka . Spytał o której Kasia wyszła do łazienki . Na wszystkie pytania odpowiadali Max , Jay i Siva . Ja i Tom nie byliśmy w stanie myśleć a Nathan cały czas mnie mocno przytulał. Ochroniarz puścił nagranie . Na początku widać było pusty korytarz , potem pojawiła się postać. To była Kasia , szła i machała swoimi złotymi włosami . Jak to zobaczyłam ścisnęło mi gardło . Spojrzałam na Toma , wpatrywał się w swoją dziewczynę bez mrugnięcia okiem a po jego policzkach spływały łzy . W końcu Kasia, stanęła na chwile , poprawiła sobie stanik nieświadoma tego, że ktoś może ją widzieć . Potem skręciła w lewo i zniknęła z ekranu . Wszyscy spuścili wzrok :
-Przykro mi , to wszystko . Powinniście wezwać policję -powiedział ochroniarz i sam po nią zadzwonił .
Policja przyjechała i rozpoczęła się standardowa procedura :
Kiedy ostatni raz ją widzieliście ? Czy mamy podejrzenia co do porywacza ? Widział ją ktoś ?
I takie tam inne bez sensowe pytania . W końcu jeden z policjantów powiedział , że jej zdjęcie roześle do wszystkich radiowozów i telewizji , jeśli jakieś mamy . Tom wyjął z portfela jedno ze zdjęć zrobionych podczas zwiedzania Londynu . Spojrzał na nie smutno i podał je policjantowi . Policja na wszelki wypadek przeszukała cały budynek , niestety nie znaleźli nigdzie Kasi . Jay rzucił pomysł , że skoro ktoś uderzył Kasie to musiał ją nieść więc powinno to być widać na kamerach . Pomysł był dobry , koleś prowadzący to wszystko sam tak powiedział , tylko w łazience są tylne drzwi które prowadzą prosto na parking a tam nie ma kamer bo ... są zepsute . Sierżant Rizzoli powiedział , że nic tu po nas i jak tylko się czegoś dowie to od razu do nas zadzwoni . Podziękowaliśmy mu i w ciszy pojechaliśmy do domu . Wszyscy rozeszli się do pokoi . Tylko Tom został w salonie i zaległ na kanapie . Stwierdził , że i tak nie uśnie bez Kasi więc mu się nie opłaca nawet kłaść do łóżka . Ja poszłam z Nathanem do pokoju chociaż wiedziałam , że tak jak Tom nie zmrużę oka . Nath już dawno spał mimo swoich zapewnień , że dotrzyma mi towarzystwa . Ja cały czas myślałam jak pomóc mojej przyjaciółce . Byłam prawie pewna jednego .... mianowicie tego , że Kasie porwała jedna z fanek chłopaków ...
~ W tym samym czasie u Kasi ~
Obudziłam się z okropnym bólem z tyłu głowy . Chciałam dotknąć tego miejsca ale na rękach miałam ... kajdanki tak samo jak na nogach a usta miałam obwiązane taśmą . Przerażona rozejrzałam się po pokoju ... nie , raczej po norze w której byłam . To była chyba jakaś komórka albo piwnica . Ściany były z betonu , ja leżałam na starym materacu a obok stała miska z wodą " Jak dla psa " pomyślałam i spojrzałam w górę . " Dach " był zrobiony z desek , które były ułożone z odstępami , widziałam przez nie blask księżyca . To mnie zdziwiło ale zastanawiał mnie jeszcze jeden fakt . Dlaczego słyszę sapanie ? Wstałam wspierając się jakoś na moich kiepsko sprawnych rękach . Wstałam i głowę miałam niewiele niżej od "sufitu . Nagle nad moją głową pojawił się pies , który zaczął szczekać i drapać deski . Usiadłam przerażona bo wiedziałam , że robi tak ponieważ ktoś idzie :
-Dobry piesek ... no moja bestia od pilnowania więźnia - usłyszałam jak ktoś wypowiada te słowa i pies znikł . To był głos .... dziewczyny .
Po chwili "sufit" uniósł się w górę . Zmrużyłam oczy i zobaczyłam czarną postać , która zeskoczyła do piwnicy w której byłam . Dziewczyna nachyliła się nade mną i widząc moje łzy uśmiechnęła się :
-Nie bój się , nic ci nie zrobię , narazie . Poczekam , aż wszyscy będą wiedzieć , że dziewczyna Toma Parkera z The Wanted została porwana ! Pięknie brzmi prawda ? I dopiero potem cie zabiję . Odkleję ci taśmę , żebyś coś zjadła - uśmiechnęła się wrednie i zrobiła jak mówiła .
Od razu zaczęłam krzyczeć i płkać przerażona na co ona zaśmiała się :
-Jesteśmy poza miastem , nikt cie nie usłyszy . Szkoda , że nie masz niczego żeby zadzwonić po pomoc prawda ? - śmiała się , rzuciła mi jakieś kanapki na materac i poszła sobie .
"Zamknęła dach" i przyprowadziła z powrotem psa . Siadłam i popatrzyłam bezradnie na kanapki " Mogą być zatrute ale co mi szkodzi i tak już nie żyje " pomyślałam i zaczęłam jeść . Jedzenie było okey . Jedząc myślałam co powiedziała moja porywaczka . W pewnej chwili wyplułam kanapki i zaczęłam grzebać w staniku , ze łzami szczęścia w oczach wyciągnęłam telefon . Skąd go miałam ? Otóż mam dwa telefony jeden ma tą funkcje , że można dzwonić za granicą a drugi nie . Jeden miałam w torebce a drugi wsadziłam do stanika bo już nie było w niej miejsca . Od razu go włączyłam , bateria była prawie pełna ! Zasięg , zasięg , proszę niech będzie ... tak dwie kreski !!! Wybrałam pierwszy numer jaki był , czyli numer Toma . Odebrał po 2 sygnałach :
-Kasia to ty ? Boże gdzie ty jesteś ?! - krzyczał do słuchawki
-Tom nie wiem gdzie jestem . Siedzę w jakieś piwnicy czy coś , ona powiedziała ze jestem poza miastem . Ona powiedziała , że mnie zabije...Tom przyjedź po mnie - szeptałam zapłakana do telefonu żeby ONA mnie nie usłyszała
-Dobrze , Kasia ja zadzwonię na policje i cie znajdą ! Kocham cie trzymaj się tam nie pozwolę ci umrzeć !- powiedział i się rozłączył . Wyłączyłam głos w telefonie , schowałam go do stanika i położyłam się na materacu .....
~ Wracamy do Martyny ~
Tom wbiegł zapłakany do naszego pokoju a w ręce ściskał telefon :
-To ona ! Zadzwoniła do mnie Kasia ! - krzyczał a łzy płynęły mu po policzkach strumieniami .
Ale dłuuugi ;d No ale musiał być taki żeby zakończyć w odpowiednim momencie ;p Pomysł powstał przez te , że czytam książki o morderstwach wszelkiego rodzaju xdd Kocham was laski <3333
Ten rozdział pisałam 2 dni specjalnie dla Chochopandy ;* mam nadzieje że się nie porzydasz tęczą xd ;***
Kasia :)
-Ej . Kasi nie ma już pół godziny . Martyna idź sprawdź czy nic jej się nie stało - powiedział trochę zdenerwowany
-Uspokój się stary , to dziewczyna w łazience trochę jej schodzi - powiedział Max i poklepał chłopaka po plecach
-Dobra , sprawdzę co z nią - powiedział wstając
Wyszłam z garderoby i poszłam do łazienki . Szłam i znowu to poczułam . To charakterystyczne uczucie ."Coś się stało " pomyślałam i wbiegłam do łazienki . Na podłodze leżała torebka Kasi i jej błyszczyk .Obok tych rzeczy była ... plama krwi .Na lustrach było napisane czerwoną szminką:
" Więc jej nie zobaczycie . No chyba że na pogrzebie "
Krzyknęłam przerażona , zebrałam rzeczy przyjaciółki z podłogi i pobiegłam zapłakana do chłopaków.
Otworzyłam drzwi z buta :
-Kasi nie ma ! W łazience na ziemi jest krew ! Boże porwali ją ! Ktoś napisał na lustrze że jej już nie zobaczę ! - krzyczałam klęcząc i kurczowo ściskając rzeczy przyjaciółki
-Co ?! - krzyknęli wszyscy zgromadzeni . Oczy Toma zaszły łzami . Nathan podszedł do mnie , podniósł z podłogi i mocno przytulił.
-Dobra trzeba myśleć trzeźwo ! Na korytarzu są kamery ! - krzyknął Jay i wszyscy pobiegli do ochrony . Niestety ochroniarz powiedział , że kamery nie obejmują bezpośrednio korytarza w którym jest łazienka . Spytał o której Kasia wyszła do łazienki . Na wszystkie pytania odpowiadali Max , Jay i Siva . Ja i Tom nie byliśmy w stanie myśleć a Nathan cały czas mnie mocno przytulał. Ochroniarz puścił nagranie . Na początku widać było pusty korytarz , potem pojawiła się postać. To była Kasia , szła i machała swoimi złotymi włosami . Jak to zobaczyłam ścisnęło mi gardło . Spojrzałam na Toma , wpatrywał się w swoją dziewczynę bez mrugnięcia okiem a po jego policzkach spływały łzy . W końcu Kasia, stanęła na chwile , poprawiła sobie stanik nieświadoma tego, że ktoś może ją widzieć . Potem skręciła w lewo i zniknęła z ekranu . Wszyscy spuścili wzrok :
-Przykro mi , to wszystko . Powinniście wezwać policję -powiedział ochroniarz i sam po nią zadzwonił .
Policja przyjechała i rozpoczęła się standardowa procedura :
Kiedy ostatni raz ją widzieliście ? Czy mamy podejrzenia co do porywacza ? Widział ją ktoś ?
I takie tam inne bez sensowe pytania . W końcu jeden z policjantów powiedział , że jej zdjęcie roześle do wszystkich radiowozów i telewizji , jeśli jakieś mamy . Tom wyjął z portfela jedno ze zdjęć zrobionych podczas zwiedzania Londynu . Spojrzał na nie smutno i podał je policjantowi . Policja na wszelki wypadek przeszukała cały budynek , niestety nie znaleźli nigdzie Kasi . Jay rzucił pomysł , że skoro ktoś uderzył Kasie to musiał ją nieść więc powinno to być widać na kamerach . Pomysł był dobry , koleś prowadzący to wszystko sam tak powiedział , tylko w łazience są tylne drzwi które prowadzą prosto na parking a tam nie ma kamer bo ... są zepsute . Sierżant Rizzoli powiedział , że nic tu po nas i jak tylko się czegoś dowie to od razu do nas zadzwoni . Podziękowaliśmy mu i w ciszy pojechaliśmy do domu . Wszyscy rozeszli się do pokoi . Tylko Tom został w salonie i zaległ na kanapie . Stwierdził , że i tak nie uśnie bez Kasi więc mu się nie opłaca nawet kłaść do łóżka . Ja poszłam z Nathanem do pokoju chociaż wiedziałam , że tak jak Tom nie zmrużę oka . Nath już dawno spał mimo swoich zapewnień , że dotrzyma mi towarzystwa . Ja cały czas myślałam jak pomóc mojej przyjaciółce . Byłam prawie pewna jednego .... mianowicie tego , że Kasie porwała jedna z fanek chłopaków ...
~ W tym samym czasie u Kasi ~
Obudziłam się z okropnym bólem z tyłu głowy . Chciałam dotknąć tego miejsca ale na rękach miałam ... kajdanki tak samo jak na nogach a usta miałam obwiązane taśmą . Przerażona rozejrzałam się po pokoju ... nie , raczej po norze w której byłam . To była chyba jakaś komórka albo piwnica . Ściany były z betonu , ja leżałam na starym materacu a obok stała miska z wodą " Jak dla psa " pomyślałam i spojrzałam w górę . " Dach " był zrobiony z desek , które były ułożone z odstępami , widziałam przez nie blask księżyca . To mnie zdziwiło ale zastanawiał mnie jeszcze jeden fakt . Dlaczego słyszę sapanie ? Wstałam wspierając się jakoś na moich kiepsko sprawnych rękach . Wstałam i głowę miałam niewiele niżej od "sufitu . Nagle nad moją głową pojawił się pies , który zaczął szczekać i drapać deski . Usiadłam przerażona bo wiedziałam , że robi tak ponieważ ktoś idzie :
-Dobry piesek ... no moja bestia od pilnowania więźnia - usłyszałam jak ktoś wypowiada te słowa i pies znikł . To był głos .... dziewczyny .
Po chwili "sufit" uniósł się w górę . Zmrużyłam oczy i zobaczyłam czarną postać , która zeskoczyła do piwnicy w której byłam . Dziewczyna nachyliła się nade mną i widząc moje łzy uśmiechnęła się :
-Nie bój się , nic ci nie zrobię , narazie . Poczekam , aż wszyscy będą wiedzieć , że dziewczyna Toma Parkera z The Wanted została porwana ! Pięknie brzmi prawda ? I dopiero potem cie zabiję . Odkleję ci taśmę , żebyś coś zjadła - uśmiechnęła się wrednie i zrobiła jak mówiła .
Od razu zaczęłam krzyczeć i płkać przerażona na co ona zaśmiała się :
-Jesteśmy poza miastem , nikt cie nie usłyszy . Szkoda , że nie masz niczego żeby zadzwonić po pomoc prawda ? - śmiała się , rzuciła mi jakieś kanapki na materac i poszła sobie .
"Zamknęła dach" i przyprowadziła z powrotem psa . Siadłam i popatrzyłam bezradnie na kanapki " Mogą być zatrute ale co mi szkodzi i tak już nie żyje " pomyślałam i zaczęłam jeść . Jedzenie było okey . Jedząc myślałam co powiedziała moja porywaczka . W pewnej chwili wyplułam kanapki i zaczęłam grzebać w staniku , ze łzami szczęścia w oczach wyciągnęłam telefon . Skąd go miałam ? Otóż mam dwa telefony jeden ma tą funkcje , że można dzwonić za granicą a drugi nie . Jeden miałam w torebce a drugi wsadziłam do stanika bo już nie było w niej miejsca . Od razu go włączyłam , bateria była prawie pełna ! Zasięg , zasięg , proszę niech będzie ... tak dwie kreski !!! Wybrałam pierwszy numer jaki był , czyli numer Toma . Odebrał po 2 sygnałach :
-Kasia to ty ? Boże gdzie ty jesteś ?! - krzyczał do słuchawki
-Tom nie wiem gdzie jestem . Siedzę w jakieś piwnicy czy coś , ona powiedziała ze jestem poza miastem . Ona powiedziała , że mnie zabije...Tom przyjedź po mnie - szeptałam zapłakana do telefonu żeby ONA mnie nie usłyszała
-Dobrze , Kasia ja zadzwonię na policje i cie znajdą ! Kocham cie trzymaj się tam nie pozwolę ci umrzeć !- powiedział i się rozłączył . Wyłączyłam głos w telefonie , schowałam go do stanika i położyłam się na materacu .....
~ Wracamy do Martyny ~
Tom wbiegł zapłakany do naszego pokoju a w ręce ściskał telefon :
-To ona ! Zadzwoniła do mnie Kasia ! - krzyczał a łzy płynęły mu po policzkach strumieniami .
Ale dłuuugi ;d No ale musiał być taki żeby zakończyć w odpowiednim momencie ;p Pomysł powstał przez te , że czytam książki o morderstwach wszelkiego rodzaju xdd Kocham was laski <3333
Ten rozdział pisałam 2 dni specjalnie dla Chochopandy ;* mam nadzieje że się nie porzydasz tęczą xd ;***
Kasia :)
środa, 25 kwietnia 2012
Rozdział 44 ; >
Tom zaczął :
-Kasia posłuchaj ...... - ale nie dane mu było skończyć
-To znaczy , że mnie okłamałeś ?! - przerwała mu wściekła Kasia , ja i Nath siedzieliśmy cicho
-Tak ale to dlatego , że ... tak bardzo chciałem cie zobaczyć a Scooter powiedział , że mamy nie nawiązywać żadnych romansów . Jak mu o was z Nathan powiedzieliśmy to się wściekł i darł się że jak dalej pójdzie to zerwie z nami współprace . Więc w panice powiedzieliśmy , że to było tak na raz ... nie sądziliśmy że tak wyjdzie. Najpierw to , że u nas mieszkacie potem Scooter nam składa niezapowiedzianą wizytę ... - Tom gadał jak potłuczony jednym słowem , na szczęście Kasia podeszła i go pocałowała przerywając jego monolog . Nathan uśmiechnął się na ich widok , potem spojrzał na mnie :
-Już wszystko rozumiesz ? - spytał i uśmiechnął się przepraszająco
-Taaaa prawie wszystko .... - powiedziałam i zaśmiałam się . Nath pocałował mnie jeszcze w usta i całą 4 poszliśmy się szykować . Ja ubrałam się w krótkie czarne spodenki , malinową bokserkę , czarną marynarę z rękawami 3/4 i malinowe buty na koturnie. Nath ubrał się w dresy , koszulkę supermana, conversy i full capa. Zabraliśmy jeszcze telefony i gotowi zeszliśmy na dół . Wszyscy już tam byli i łazili wszędzie szukając jakiś drobiazgów takich jak telefon czy zegarek ewentualnie buty . Kasia miała na sobie fioletową bombkę w różno kolorowe kwiatki , czarne szpilki i do tego małą torebkę . Reszta chłopaków tak jak Nathan mieli dresy i jakieś koszulki . Popatrzyłyśmy zdziwione na nich wszystkich :
-Dlaczego w się ubraliście ... jakby to ująć ... tak jak po domu ? - spytałam
-My mamy ubrania sceniczne w garderobie więc po co mamy się stroić skoro i tak się będziemy musieli przebrać ? A tak jest nam wygodnie , zresztą fanką i tak się podobamy - powiedział Jay i uśmiechnął się dumnie .
-Aha wszystko jasne . - odpowiedziałyśmy równo z Kasią .
W tym momencie do przedpokoju weszli Max , Tom i Siva . Jak zobaczyli mnie i Kasie otworzyli buzie i patrzyli na nas jak na jakieś bóstwo .
-Wow ... ale fajnie wyglądacie - powiedział Max za co został zgromiony wzrokiem Natha i Toma
-Ty się zajmij Micheele - powiedział Tom - Ślicznie wyglądasz - dodał , podszedł do swojej dziewczyny i dał jej całusa .
-Dobra idziemy ? - spytał Siva i wszyscy kiwnęli głowami . Wyszliśmy i zapakowaliśmy się do samochodów . W jednym Siva , ja , Nathan i prowadzący Max a w drugim Kasia , Tom i kierowca Jay. Po 20 minutach jazdy dojechaliśmy do hali koncertowej . Mimo , że koncert zaczyna się dopiero za 3 godziny pod halą już stały tłumy fanek. Podjechaliśmy od tyłu , zaparkowaliśmy auta i weszliśmy do środka . Szliśmy korytarzem i weszliśmy do garderoby chłopaków . W środku było kilka dziewczyn tak po 20 (oczywiście fryzjerki i takie tam inne) i Scooter . Uśmiechnął się do nas :
-Cześć wam - przywitał się
-Cześć - odpowiedzieliśmy wszyscy równo . Chłopacy od razu rozsiedli się gdzie tylko można było. Ja siedziałam Nathanowi na kolanach a Kasia Tomowi . Dziewczyny popatrzyły na nas dziwnie :
-Nie przedstawicie nas ? - spytały
-A tak . To Kasia a to Martyna są z Polski . Jesteśmy razem .
Dziewczyny przedstawiły się. W końcu chłopcy poszli na scenę . My dostałyśmy wejściówki VIP i siedziałyśmy za kulisami . Potem chłopcy przebrali się , dostali od nas buziaki na szczęście i zaczął się koncert. Było świetnie . Co prawda występ oglądałyśmy zza kulis bo Tom i Nath bali się puścić nas na widownie . Po koncercie siedzieliśmy w garderobie , żeby nasi gwiazdorzy mogli trochę odpocząć . W pewnym momencie :
-Gdzie jest łazienka ? - spytała Kasia
-Tym korytarzem prosto i na końcu w lewo - wytłumaczył jej Tom
-Okey dzięki . Martyna idziesz ze mną ? - zwróciła się do mnie
-Nie chce mi się . Trafisz przecież , jak coś to dzwoń , przecież masz dwie komórki przy sobie - odpowiedziałam ze śmiechem a ona tylko wystawiła mi język . Gdybym wiedziała co się stanie poszłabym z nią , albo w ogóle nie pozwoliłabym jej iść do tej cholernej łazienki .....
~ Opowiada Kasia ~
Zgodnie ze wskazówkami Toma szłam prosto i na końcu korytarza skręciłam w lewo . Weszłam do łazienki , załatwiłam swoje sprawy i stanęłam przed lusterkiem . Zaczęłam grzebać w torebce żeby znaleźć błyszczyk . Kiedy już znalazłam upadł mi na podłogę. Zrobiłam facepalma . Schyliłam się i gdy go podnosiłam zobaczyłam w lustrze że ktoś za mną stoi i trzyma coś w ręce , nie zdążyłam się odwrócić bo dostałam tym czymś w tył głowy . Padłam na podłogę i usłyszałam tylko jak jakaś dziewczyna mówi :
-To cie oduczy łaszenia się do Toma !
Potem straciłam przytomność...
-Kasia posłuchaj ...... - ale nie dane mu było skończyć
-To znaczy , że mnie okłamałeś ?! - przerwała mu wściekła Kasia , ja i Nath siedzieliśmy cicho
-Tak ale to dlatego , że ... tak bardzo chciałem cie zobaczyć a Scooter powiedział , że mamy nie nawiązywać żadnych romansów . Jak mu o was z Nathan powiedzieliśmy to się wściekł i darł się że jak dalej pójdzie to zerwie z nami współprace . Więc w panice powiedzieliśmy , że to było tak na raz ... nie sądziliśmy że tak wyjdzie. Najpierw to , że u nas mieszkacie potem Scooter nam składa niezapowiedzianą wizytę ... - Tom gadał jak potłuczony jednym słowem , na szczęście Kasia podeszła i go pocałowała przerywając jego monolog . Nathan uśmiechnął się na ich widok , potem spojrzał na mnie :
-Już wszystko rozumiesz ? - spytał i uśmiechnął się przepraszająco
-Taaaa prawie wszystko .... - powiedziałam i zaśmiałam się . Nath pocałował mnie jeszcze w usta i całą 4 poszliśmy się szykować . Ja ubrałam się w krótkie czarne spodenki , malinową bokserkę , czarną marynarę z rękawami 3/4 i malinowe buty na koturnie. Nath ubrał się w dresy , koszulkę supermana, conversy i full capa. Zabraliśmy jeszcze telefony i gotowi zeszliśmy na dół . Wszyscy już tam byli i łazili wszędzie szukając jakiś drobiazgów takich jak telefon czy zegarek ewentualnie buty . Kasia miała na sobie fioletową bombkę w różno kolorowe kwiatki , czarne szpilki i do tego małą torebkę . Reszta chłopaków tak jak Nathan mieli dresy i jakieś koszulki . Popatrzyłyśmy zdziwione na nich wszystkich :
-Dlaczego w się ubraliście ... jakby to ująć ... tak jak po domu ? - spytałam
-My mamy ubrania sceniczne w garderobie więc po co mamy się stroić skoro i tak się będziemy musieli przebrać ? A tak jest nam wygodnie , zresztą fanką i tak się podobamy - powiedział Jay i uśmiechnął się dumnie .
-Aha wszystko jasne . - odpowiedziałyśmy równo z Kasią .
W tym momencie do przedpokoju weszli Max , Tom i Siva . Jak zobaczyli mnie i Kasie otworzyli buzie i patrzyli na nas jak na jakieś bóstwo .
-Wow ... ale fajnie wyglądacie - powiedział Max za co został zgromiony wzrokiem Natha i Toma
-Ty się zajmij Micheele - powiedział Tom - Ślicznie wyglądasz - dodał , podszedł do swojej dziewczyny i dał jej całusa .
-Dobra idziemy ? - spytał Siva i wszyscy kiwnęli głowami . Wyszliśmy i zapakowaliśmy się do samochodów . W jednym Siva , ja , Nathan i prowadzący Max a w drugim Kasia , Tom i kierowca Jay. Po 20 minutach jazdy dojechaliśmy do hali koncertowej . Mimo , że koncert zaczyna się dopiero za 3 godziny pod halą już stały tłumy fanek. Podjechaliśmy od tyłu , zaparkowaliśmy auta i weszliśmy do środka . Szliśmy korytarzem i weszliśmy do garderoby chłopaków . W środku było kilka dziewczyn tak po 20 (oczywiście fryzjerki i takie tam inne) i Scooter . Uśmiechnął się do nas :
-Cześć wam - przywitał się
-Cześć - odpowiedzieliśmy wszyscy równo . Chłopacy od razu rozsiedli się gdzie tylko można było. Ja siedziałam Nathanowi na kolanach a Kasia Tomowi . Dziewczyny popatrzyły na nas dziwnie :
-Nie przedstawicie nas ? - spytały
-A tak . To Kasia a to Martyna są z Polski . Jesteśmy razem .
Dziewczyny przedstawiły się. W końcu chłopcy poszli na scenę . My dostałyśmy wejściówki VIP i siedziałyśmy za kulisami . Potem chłopcy przebrali się , dostali od nas buziaki na szczęście i zaczął się koncert. Było świetnie . Co prawda występ oglądałyśmy zza kulis bo Tom i Nath bali się puścić nas na widownie . Po koncercie siedzieliśmy w garderobie , żeby nasi gwiazdorzy mogli trochę odpocząć . W pewnym momencie :
-Gdzie jest łazienka ? - spytała Kasia
-Tym korytarzem prosto i na końcu w lewo - wytłumaczył jej Tom
-Okey dzięki . Martyna idziesz ze mną ? - zwróciła się do mnie
-Nie chce mi się . Trafisz przecież , jak coś to dzwoń , przecież masz dwie komórki przy sobie - odpowiedziałam ze śmiechem a ona tylko wystawiła mi język . Gdybym wiedziała co się stanie poszłabym z nią , albo w ogóle nie pozwoliłabym jej iść do tej cholernej łazienki .....
~ Opowiada Kasia ~
Zgodnie ze wskazówkami Toma szłam prosto i na końcu korytarza skręciłam w lewo . Weszłam do łazienki , załatwiłam swoje sprawy i stanęłam przed lusterkiem . Zaczęłam grzebać w torebce żeby znaleźć błyszczyk . Kiedy już znalazłam upadł mi na podłogę. Zrobiłam facepalma . Schyliłam się i gdy go podnosiłam zobaczyłam w lustrze że ktoś za mną stoi i trzyma coś w ręce , nie zdążyłam się odwrócić bo dostałam tym czymś w tył głowy . Padłam na podłogę i usłyszałam tylko jak jakaś dziewczyna mówi :
-To cie oduczy łaszenia się do Toma !
Potem straciłam przytomność...
Jest rozdział ;p przepraszam że tylko tyle ale chciałam odpowiednio skończyć ^^Następny chyba jutro ale nic nie obiecuje;****Kocham was dziewczyny i te wasze komentarze xd Nie miałam kompletnie weny ale jak zobaczyłam Chasing The Sun tak mi się japa ucieszyła , że wyszedł rozdział xdd
Dziś dedyka dla:
~Sierr ;p ( za jej ciepłe słowa ;* )
~Niegrzecznego Aniołka ( za jej zabijające komentarze xd )
~Chocopandy - (znowu za jej komentarz i przesłanie swojej weny xdd )
~i oczywiście Martynki bo zatwierdziła mój pomysł ;****
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Rozdział 43 ; >
Rano obudził mnie sms , a dokładnie wibracje które towarzyszą przyjściu wiadomości . Otworzyłam leniwie oczy , spojrzałam na Nathana , spał na plecach twarzą do mnie i trzymał rękę na moim brzuchu.Potem spojrzałam na zegar 8 : 30 " Cholera kto się do mnie dobija ? A no tak Kasia ..." pomyślałam i wyciągnęłam telefon spod poduszki . Tak jak myślałam to była ona a sms brzmiał :
' Wstawaj leniu musisz zrobić test ciążowy ! Tym razem zrobimy go poprawnie xd Czekam w łazience na dole tylko zejdź tak , żebyś nikogo nie obudziła a w szczególności Nathana i Toma ! Pośpiesz się Thomas pewnie się będzie zaraz budził tak jak Nath i musimy leżeć wtedy w łóżkach . '
Zapomniałam na śmierć o tym teście . Odłożyłam telefon na szafkę , powoli zdjęłam rękę Nathana z brzucha i bezszelestnie wstałam potem zeszłam na dół . Po korytarzu i po schodach chodziłam na palcach ale i tak nie obeszło się bez skrzypienia podłogi . Podeszłam do drzwi od łazienki , światło się świeciło. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam przyjaciółkę siedzącą na zamkniętym sedesie czytającą instrukcję testu . Uśmiechnęła się do mnie :
-Gotowa ? - spytała i podała mi test
-Tak .... - powiedziałam i niepewnie wzięłam test . Kasia wyszła , ja zrobiłam co trzeba i zawołałam ją z powrotem . Znowu czekałyśmy w napięciu 10 minut . W końcu dziewczyna odezwała się :
-Ja mam go zobaczyć prawda ? -spytała patrząc na mnie z ciepłym uśmiechem dodającym otuchy
-Tak . Jak są dwie kreski to będziesz chrzestną , jeśli jedna będziesz się musiała wstrzymać - powiedziałam zdenerwowana . Kasia wzięła test spojrzała na niego , jej twarz po raz pierwszy nie wyrażała żadnych emocji . " Kurwa jestem w ciąży" pomyślałam przerażona i oparłam się o zlew . Kasia popatrzyła na mnie i zaśmiała się :
- No i czego panikujesz ? Nie będziesz jeszcze mamusią - kiedy to usłyszałam też zaczęłam się śmiać tyle że ze szczęścia . Schowałyśmy testy z powrotem do pudełka żeby potem wszystko wyrzucić , oczywiście poza domem . Przytuliłyśmy się jeszcze i każda poszła do swojego chłopaka . Otworzyłam cicho drzwi , na szczęście Nath nadal spał . Zamknęłam drzwi i wślizgnęłam się do łóżka . Wtuliłam się w chłopaka i po chwili znowu usnęłam . Po jakieś godzinie obudził mnie .... krzyk ale nie byle jaki . To był krzyk jakiegoś faceta , który krzyczał przez megafon (?) :
- Wstawać lenie jedne ! Zbiórka na dole ! Jazda !- gość powtarzał to cały czas pewnie będzie krzyczał aż wszyscy zejdą . Nathan zerwał się przestraszony z łóżka tak że z niego spadł . Zaśmiałam się ale on nie popatrzył na mnie spanikowanym wzrokiem , zakładał w panice spodnie i skarpetki mówiąc :
-Chodź szybko musimy zejść bo jak się bardziej wkurzy to mamy przesrane jak Pinokio w krainie termitów !
Zbiegliśmy szybko na dół do salonu , wszyscy już tam byli . Ziewający Max , Siva i Jay ubrani w spodnie od dresów , Tom ubrany jedynie w bokserki stojący za Kasią ubraną w jego koszulkę obydwoje byli czerwoni. Podeszliśmy niepewnie do zgromadzonych i stanęliśmy obok nich . Przed nami stał facet ubrany na luzie : jeansy , koszulka z etykietką z butelki Jacka Danielsa i Nike'i . Znałam go skądś , po chwili dotarło do mnie że to ... Scooter Braun , ich manager . Stał patrząc na nas i kiwając głową . Przysunął do ust megafon :
-Co to ma być do cholery ? - spytał pokazując głową na mnie i Natha oraz Kasie i Toma . Chłopcy nic nie odpowiedzieli stali ze spuszczonymi głowami . My nie wiedziałyśmy o co chodzi , wiec też nic nie mówiłyśmy :
- Czy to są te dziewczyny o których myślę ? - spytał znów przez megafon tupiąc nerwowo nogą
-Tak to one - odpowiedział w końcu cicho Tom
-Powiedzieliście , że to jednorazowa przygoda i że mam się nie przejmować bo są z Polski więc co one tu robią ? - spytał z uniesioną brwią . " Co ? Przecież Nathan mówił że to Scooter stwierdził że im się odwidzimy , nie mówił nic o tym że to była jednorazowa przygoda " pomyślałam i spojrzałam najpierw na Kasie , która stała z otwartą buzią a potem na Natha , przygryzał wargę . Popatrzył na mnie i widząc moją wkurzoną minę powiedział szeptem " Potem ci wyjaśnię , na razie się nic nie odzywaj " skinęłam głową . Gość czekał na odpowiedź . Odezwał się Nathan :
-Posłuchaj to nie była jednorazowa przygoda . Dziewczyny przyleciały do taty jednej z nich ale on musiał wyjechać służbowo na tydzień no i ..... będą u nas przez ten tydzień - powiedział a Scooter popatrzył na nas i gestem ręki pokazał żebyśmy do niego podeszły ale my stanęłyśmy jak wryte dopiero kiedy popchnęli nas nasi chłopcy podeszłyśmy do niego. Widziałam , że Kasia obciąga bluzkę Toma , ja na szczęście miałam pidżamę . Zlustrował nas od góry do dołu , uśmiechnął się do nas a potem spojrzał (również z uśmiechem) na chłopców :
-Czyli to prawda , że Polki są ładne . Przynajmniej macie gust - powiedział i podał rękę Kasi
-Jestem Scooter Braun . Miło mi cie poznać - przedstawił się
-Wiem kim pan jest . Ja jestem Kasia Grabalska mi też pana miło poznać - przedstawiła się nieśmiało a gość się zaśmiał
-Jaki pan? Scooter - powiedział i zwrócił się do mnie - A ty ? - spytał i podał mi rękę
-Jestem Martyna Pilecka - przedstawiłam się i uścisnęłam mu dłoń . Siedliśmy wszyscy na kanapie i fotelach . Scooter stał i drapał się po głowie :
-Ej o co chodzi ? - spytał Max widząc zmieszanie managera
-No bo .... - zaczął niepewnie - .... przyszedłem wam powiedzieć , że znalazłem wam dziewczyny do ustawek - kiedy to powiedział wszyscy równo krzyknęli :
- Że co ? !
Scooter uśmiechnął się widząc że obydwie patrzymy na chłopaków ze łzami w oczach :
-Ale w tym przypadku ... muszę się zgodzić na wasze związki z Kasią i Martyną - powiedział a wszyscy odetchnęli z ulgą . Facet podszedł do drzwi i krzyknął na odchodne :
- Za godzinę widzę was na Sound Checku ! Weźcie dziewczyny !
- Dobrze ! - odkrzyknęli mu chłopacy . Każdy popatrzył na mnie i Kasie a raczej nasze otępiałe twarze :
-Witamy w naszym świecie - powiedział Jay i razem z Sivą i Maxem poszli na górę . Tom przytulił Kasie ale ona wyrwała się z uścisku i stanęła przed nami :
-Czy ktoś mi kurwa wyjaśni co to miało być ? ! - krzyknęła pokazując na drzwi .
Tom i Nathan popatrzyli po sobie w końcu Tom zaczął .....
Najpierw dedykacja : dziś dla..... Chocopandy i mojej szony Martynki ;****
Bo rozwalił mnie jej komentarz pod poprzednim rozdziałem xdd
Ale dłuuugi wyszedł xd to dlatego że nie byłam w szkole i miałam duuużo czasu i weny ;d
Nazwiska są zmienione ;p Rozdział pisany przy "Zaufaniu" Meza ;] Mam już 13 500 tysięcy wyświetleń ! No normalnie aż mi się łezka w oku kręci ! Kocham was laski i dziękuje ! <3333
Kasia :)
' Wstawaj leniu musisz zrobić test ciążowy ! Tym razem zrobimy go poprawnie xd Czekam w łazience na dole tylko zejdź tak , żebyś nikogo nie obudziła a w szczególności Nathana i Toma ! Pośpiesz się Thomas pewnie się będzie zaraz budził tak jak Nath i musimy leżeć wtedy w łóżkach . '
Zapomniałam na śmierć o tym teście . Odłożyłam telefon na szafkę , powoli zdjęłam rękę Nathana z brzucha i bezszelestnie wstałam potem zeszłam na dół . Po korytarzu i po schodach chodziłam na palcach ale i tak nie obeszło się bez skrzypienia podłogi . Podeszłam do drzwi od łazienki , światło się świeciło. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam przyjaciółkę siedzącą na zamkniętym sedesie czytającą instrukcję testu . Uśmiechnęła się do mnie :
-Gotowa ? - spytała i podała mi test
-Tak .... - powiedziałam i niepewnie wzięłam test . Kasia wyszła , ja zrobiłam co trzeba i zawołałam ją z powrotem . Znowu czekałyśmy w napięciu 10 minut . W końcu dziewczyna odezwała się :
-Ja mam go zobaczyć prawda ? -spytała patrząc na mnie z ciepłym uśmiechem dodającym otuchy
-Tak . Jak są dwie kreski to będziesz chrzestną , jeśli jedna będziesz się musiała wstrzymać - powiedziałam zdenerwowana . Kasia wzięła test spojrzała na niego , jej twarz po raz pierwszy nie wyrażała żadnych emocji . " Kurwa jestem w ciąży" pomyślałam przerażona i oparłam się o zlew . Kasia popatrzyła na mnie i zaśmiała się :
- No i czego panikujesz ? Nie będziesz jeszcze mamusią - kiedy to usłyszałam też zaczęłam się śmiać tyle że ze szczęścia . Schowałyśmy testy z powrotem do pudełka żeby potem wszystko wyrzucić , oczywiście poza domem . Przytuliłyśmy się jeszcze i każda poszła do swojego chłopaka . Otworzyłam cicho drzwi , na szczęście Nath nadal spał . Zamknęłam drzwi i wślizgnęłam się do łóżka . Wtuliłam się w chłopaka i po chwili znowu usnęłam . Po jakieś godzinie obudził mnie .... krzyk ale nie byle jaki . To był krzyk jakiegoś faceta , który krzyczał przez megafon (?) :
- Wstawać lenie jedne ! Zbiórka na dole ! Jazda !- gość powtarzał to cały czas pewnie będzie krzyczał aż wszyscy zejdą . Nathan zerwał się przestraszony z łóżka tak że z niego spadł . Zaśmiałam się ale on nie popatrzył na mnie spanikowanym wzrokiem , zakładał w panice spodnie i skarpetki mówiąc :
-Chodź szybko musimy zejść bo jak się bardziej wkurzy to mamy przesrane jak Pinokio w krainie termitów !
Zbiegliśmy szybko na dół do salonu , wszyscy już tam byli . Ziewający Max , Siva i Jay ubrani w spodnie od dresów , Tom ubrany jedynie w bokserki stojący za Kasią ubraną w jego koszulkę obydwoje byli czerwoni. Podeszliśmy niepewnie do zgromadzonych i stanęliśmy obok nich . Przed nami stał facet ubrany na luzie : jeansy , koszulka z etykietką z butelki Jacka Danielsa i Nike'i . Znałam go skądś , po chwili dotarło do mnie że to ... Scooter Braun , ich manager . Stał patrząc na nas i kiwając głową . Przysunął do ust megafon :
-Co to ma być do cholery ? - spytał pokazując głową na mnie i Natha oraz Kasie i Toma . Chłopcy nic nie odpowiedzieli stali ze spuszczonymi głowami . My nie wiedziałyśmy o co chodzi , wiec też nic nie mówiłyśmy :
- Czy to są te dziewczyny o których myślę ? - spytał znów przez megafon tupiąc nerwowo nogą
-Tak to one - odpowiedział w końcu cicho Tom
-Powiedzieliście , że to jednorazowa przygoda i że mam się nie przejmować bo są z Polski więc co one tu robią ? - spytał z uniesioną brwią . " Co ? Przecież Nathan mówił że to Scooter stwierdził że im się odwidzimy , nie mówił nic o tym że to była jednorazowa przygoda " pomyślałam i spojrzałam najpierw na Kasie , która stała z otwartą buzią a potem na Natha , przygryzał wargę . Popatrzył na mnie i widząc moją wkurzoną minę powiedział szeptem " Potem ci wyjaśnię , na razie się nic nie odzywaj " skinęłam głową . Gość czekał na odpowiedź . Odezwał się Nathan :
-Posłuchaj to nie była jednorazowa przygoda . Dziewczyny przyleciały do taty jednej z nich ale on musiał wyjechać służbowo na tydzień no i ..... będą u nas przez ten tydzień - powiedział a Scooter popatrzył na nas i gestem ręki pokazał żebyśmy do niego podeszły ale my stanęłyśmy jak wryte dopiero kiedy popchnęli nas nasi chłopcy podeszłyśmy do niego. Widziałam , że Kasia obciąga bluzkę Toma , ja na szczęście miałam pidżamę . Zlustrował nas od góry do dołu , uśmiechnął się do nas a potem spojrzał (również z uśmiechem) na chłopców :
-Czyli to prawda , że Polki są ładne . Przynajmniej macie gust - powiedział i podał rękę Kasi
-Jestem Scooter Braun . Miło mi cie poznać - przedstawił się
-Wiem kim pan jest . Ja jestem Kasia Grabalska mi też pana miło poznać - przedstawiła się nieśmiało a gość się zaśmiał
-Jaki pan? Scooter - powiedział i zwrócił się do mnie - A ty ? - spytał i podał mi rękę
-Jestem Martyna Pilecka - przedstawiłam się i uścisnęłam mu dłoń . Siedliśmy wszyscy na kanapie i fotelach . Scooter stał i drapał się po głowie :
-Ej o co chodzi ? - spytał Max widząc zmieszanie managera
-No bo .... - zaczął niepewnie - .... przyszedłem wam powiedzieć , że znalazłem wam dziewczyny do ustawek - kiedy to powiedział wszyscy równo krzyknęli :
- Że co ? !
Scooter uśmiechnął się widząc że obydwie patrzymy na chłopaków ze łzami w oczach :
-Ale w tym przypadku ... muszę się zgodzić na wasze związki z Kasią i Martyną - powiedział a wszyscy odetchnęli z ulgą . Facet podszedł do drzwi i krzyknął na odchodne :
- Za godzinę widzę was na Sound Checku ! Weźcie dziewczyny !
- Dobrze ! - odkrzyknęli mu chłopacy . Każdy popatrzył na mnie i Kasie a raczej nasze otępiałe twarze :
-Witamy w naszym świecie - powiedział Jay i razem z Sivą i Maxem poszli na górę . Tom przytulił Kasie ale ona wyrwała się z uścisku i stanęła przed nami :
-Czy ktoś mi kurwa wyjaśni co to miało być ? ! - krzyknęła pokazując na drzwi .
Tom i Nathan popatrzyli po sobie w końcu Tom zaczął .....
Najpierw dedykacja : dziś dla..... Chocopandy i mojej szony Martynki ;****
Bo rozwalił mnie jej komentarz pod poprzednim rozdziałem xdd
Ale dłuuugi wyszedł xd to dlatego że nie byłam w szkole i miałam duuużo czasu i weny ;d
Nazwiska są zmienione ;p Rozdział pisany przy "Zaufaniu" Meza ;] Mam już 13 500 tysięcy wyświetleń ! No normalnie aż mi się łezka w oku kręci ! Kocham was laski i dziękuje ! <3333
Kasia :)
niedziela, 22 kwietnia 2012
Rozdział 42 ; >
Stanęłam jak wryta. " Że co do cholery ? ! Jakim kurwa związku ?! " pomyślałam i popatrzyłam wkurwiona na Nathana , nie nie było mi smutno byłam wkurwiona . Chłopak też był wkurzony ale gdy zobaczył mnie na jego twarzy pojawił się ból :
- Trish my nie jesteśmy w żadnym związku . Przecież ja z tobą nie jestem od 3 miesięcy . Teraz sobie o mnie przypomniałaś ?! Myślałem że wolisz tych narkomanów z motocyklami ! - wykrzyczał i wszyscy momentalnie ucichli . Trish popatrzyła na wszystkich z uniesioną brwią :
-Czy my będziemy rozmawiać przy chłopakach i tych...-popatrzyła na mnie i Kasie krytycznie -.... i tych dziewczynkach ? - kiedy to powiedziała Nathan i Tom krzyknęli równo :
-To nie są dziewczynki !
Dziewczyna popatrzyła po nich i spytała zdezorientowana :
-To kto to jest ?
-Nasze dziewczyny - znów odparli równo a dziewczyna popatrzyła na wszystkich :
-Niech oni wyjdą - powiedziała i faktycznie wszyscy wyszli oprócz Natha , blondyny i ... mnie . Ja nie miałam zamiaru nigdzie się ruszać.
-A ona ? Chce pogadać w cztery oczy a nie sześć - powiedziała to pokazując na mnie palcem .
-Ona nigdzie nie idzie , chce że by widziała na własne oczy i słyszała na własne uszy ze cie nie chce i między nami nic nie ma . Jedyne co do ciebie czuje to wstręt - powiedział do niej z obrzydzeniem. Trish trochę zbiło to z tropu ale też ją wkurzyło i to mocno :
-Wolisz ją ode mnie ?! Naprawdę ?! - spytała krzycząc i znowu pokazując na mnie palcem .Miałam ochotę jej go odgryźć ale stwierdziłam , że nie będę się wtrącać , niech Nath sam to załatwi ja będę tylko słuchać . Nathan popatrzył na nią , potem na mnie i uśmiechnął się do mnie :
-Wolę ją 100 razy bardziej niż ciebie . Wiem , że ona mnie naprawdę kocha i nie zdradza mnie z pierwszym lepszym , który się nawinie - powiedział to z wyrzutem , zrozumiałam że ona go zraniła i to ona była tą niedokończoną sprawą . Dziewczyna trochę posmutniała i również z wyrzutem powiedziała :
-Robiłam to dlatego , że Cie nigdy nie widziałam i tęskniłam za tobą i ... byciem z kimś . - powiedziała i popatrzyła ze łzami w oczach na Nathana ale on spuścił wzrok :
-Dobrze wiedziałaś jak to będzie wyglądać . Mogłaś mi powiedzieć od razu a nie okłamywać mnie miesiąc . Mówiłaś że tęsknisz i mnie kochasz , a ja głupi ciągle myślałem że jest tak jak mówisz . Myliłem się . A teraz wyjdź z mojego domu , nie chce cie tu więcej widzieć - powiedział z bólem i złością . Trish skinęła głową i wyszła bez słowa . Nathan ze zbolałą miną spojrzał na mnie i powiedział tylko :
-Przepraszam , że cie za to wszystko powinienem to wyjaśnić już dawno temu - chciałam podejść żeby go przytulić ale on złapał mnie za nadgarstki i powiedział cicho :
-Chce być chwile sam . Musze to przetrawić . Ty zostań i zjedz pizze , podzielcie się moją porcją ja nie mam już ochoty na jedzenie - i wyszedł. Słyszałam jak wchodzi po schodach . Potem usłyszałam dzwonek do drzwi i że Max odbiera pizze . Po chwili Kasia weszła do kuchni i jak tylko zobaczyła że jestem bliska płaczu od razu mnie przytuliła . Stałyśmy tak parę chwil ale reszta bandy wparowała do kuchni z pizzą . Jak nas zobaczyli rzucili pizze na stół i zrobiliśmy grupowy uścisk. Po uścisku wszyscy powiedzieli że mam się nie przejmować bo Nathan stracił dla mnie głowę i ta cała akcja jest tego potwierdzeniem . Zjedliśmy pizze i rozeszliśmy się do pokoi . Stwierdziliśmy że za dużo wrażeń jak na jeden dzień i każdy poszedł odpocząć . Otworzyłam powoli drzwi sama nie wiem dlaczego , choć przeczuwałam co zobaczę w pokoju . Weszłam do środka i zamknęłam za sobą drzwi tak jak podejrzewałam Nathan leżał na łóżku i słodko spał . Uśmiechnęłam się tylko , wzięłam pidżamę i poszłam pod prysznic . Po prysznicu weszłam z powrotem do pokoju . Nath nie spał tylko próbował pół przytomny przebrać się do spania . Podeszłam do niego zdjęłam mu koszulkę i spodnie , chciałam mu założyć inną bluzkę ale on machnął ręką i położyliśmy się do łóżka . Wtuliłam się w niego a on szepnął mi :
-Kocham cie Martynka , nie wiem co ja bym bez ciebie teraz robił gdybym cie wtedy na koncercie nie poznał... - i usnął . Uśmiechnęłam się. " Ja też nie wiem co bym teraz robiła gdybym wtedy na koncercie nie szukała z Kasią łazienki , nie spotkałabym tego ochroniarza i nie wpadłabym na Toma uciekając przed nim . Wole nie myśleć co bym robiła " pomyślałam i usnęłam wtulona w Nathana.
Zgodnie z waszymi rozkazami jest rozdział ;) Następny we wtorek ;d kocham was <33
Kasia :)
- Trish my nie jesteśmy w żadnym związku . Przecież ja z tobą nie jestem od 3 miesięcy . Teraz sobie o mnie przypomniałaś ?! Myślałem że wolisz tych narkomanów z motocyklami ! - wykrzyczał i wszyscy momentalnie ucichli . Trish popatrzyła na wszystkich z uniesioną brwią :
-Czy my będziemy rozmawiać przy chłopakach i tych...-popatrzyła na mnie i Kasie krytycznie -.... i tych dziewczynkach ? - kiedy to powiedziała Nathan i Tom krzyknęli równo :
-To nie są dziewczynki !
Dziewczyna popatrzyła po nich i spytała zdezorientowana :
-To kto to jest ?
-Nasze dziewczyny - znów odparli równo a dziewczyna popatrzyła na wszystkich :
-Niech oni wyjdą - powiedziała i faktycznie wszyscy wyszli oprócz Natha , blondyny i ... mnie . Ja nie miałam zamiaru nigdzie się ruszać.
-A ona ? Chce pogadać w cztery oczy a nie sześć - powiedziała to pokazując na mnie palcem .
-Ona nigdzie nie idzie , chce że by widziała na własne oczy i słyszała na własne uszy ze cie nie chce i między nami nic nie ma . Jedyne co do ciebie czuje to wstręt - powiedział do niej z obrzydzeniem. Trish trochę zbiło to z tropu ale też ją wkurzyło i to mocno :
-Wolisz ją ode mnie ?! Naprawdę ?! - spytała krzycząc i znowu pokazując na mnie palcem .Miałam ochotę jej go odgryźć ale stwierdziłam , że nie będę się wtrącać , niech Nath sam to załatwi ja będę tylko słuchać . Nathan popatrzył na nią , potem na mnie i uśmiechnął się do mnie :
-Wolę ją 100 razy bardziej niż ciebie . Wiem , że ona mnie naprawdę kocha i nie zdradza mnie z pierwszym lepszym , który się nawinie - powiedział to z wyrzutem , zrozumiałam że ona go zraniła i to ona była tą niedokończoną sprawą . Dziewczyna trochę posmutniała i również z wyrzutem powiedziała :
-Robiłam to dlatego , że Cie nigdy nie widziałam i tęskniłam za tobą i ... byciem z kimś . - powiedziała i popatrzyła ze łzami w oczach na Nathana ale on spuścił wzrok :
-Dobrze wiedziałaś jak to będzie wyglądać . Mogłaś mi powiedzieć od razu a nie okłamywać mnie miesiąc . Mówiłaś że tęsknisz i mnie kochasz , a ja głupi ciągle myślałem że jest tak jak mówisz . Myliłem się . A teraz wyjdź z mojego domu , nie chce cie tu więcej widzieć - powiedział z bólem i złością . Trish skinęła głową i wyszła bez słowa . Nathan ze zbolałą miną spojrzał na mnie i powiedział tylko :
-Przepraszam , że cie za to wszystko powinienem to wyjaśnić już dawno temu - chciałam podejść żeby go przytulić ale on złapał mnie za nadgarstki i powiedział cicho :
-Chce być chwile sam . Musze to przetrawić . Ty zostań i zjedz pizze , podzielcie się moją porcją ja nie mam już ochoty na jedzenie - i wyszedł. Słyszałam jak wchodzi po schodach . Potem usłyszałam dzwonek do drzwi i że Max odbiera pizze . Po chwili Kasia weszła do kuchni i jak tylko zobaczyła że jestem bliska płaczu od razu mnie przytuliła . Stałyśmy tak parę chwil ale reszta bandy wparowała do kuchni z pizzą . Jak nas zobaczyli rzucili pizze na stół i zrobiliśmy grupowy uścisk. Po uścisku wszyscy powiedzieli że mam się nie przejmować bo Nathan stracił dla mnie głowę i ta cała akcja jest tego potwierdzeniem . Zjedliśmy pizze i rozeszliśmy się do pokoi . Stwierdziliśmy że za dużo wrażeń jak na jeden dzień i każdy poszedł odpocząć . Otworzyłam powoli drzwi sama nie wiem dlaczego , choć przeczuwałam co zobaczę w pokoju . Weszłam do środka i zamknęłam za sobą drzwi tak jak podejrzewałam Nathan leżał na łóżku i słodko spał . Uśmiechnęłam się tylko , wzięłam pidżamę i poszłam pod prysznic . Po prysznicu weszłam z powrotem do pokoju . Nath nie spał tylko próbował pół przytomny przebrać się do spania . Podeszłam do niego zdjęłam mu koszulkę i spodnie , chciałam mu założyć inną bluzkę ale on machnął ręką i położyliśmy się do łóżka . Wtuliłam się w niego a on szepnął mi :
-Kocham cie Martynka , nie wiem co ja bym bez ciebie teraz robił gdybym cie wtedy na koncercie nie poznał... - i usnął . Uśmiechnęłam się. " Ja też nie wiem co bym teraz robiła gdybym wtedy na koncercie nie szukała z Kasią łazienki , nie spotkałabym tego ochroniarza i nie wpadłabym na Toma uciekając przed nim . Wole nie myśleć co bym robiła " pomyślałam i usnęłam wtulona w Nathana.
Zgodnie z waszymi rozkazami jest rozdział ;) Następny we wtorek ;d kocham was <33
Kasia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)